Jednego z naszych dziennikarzy śledczych chciano zmobilizować na wojnę, bo przygotowywał artykuł dotyczący zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Niektórych dziennikarzy śledzono. Nie lubią dziennikarzy śledczych, więc próbują zakłócać im życie.
Donald Trump w telewizji Fox News stwierdził, że USA nie potrzebowały pomocy NATO, a wojska Sojuszu w Afganistanie działały "trochę z tyłu". Tymczasem w misjach uczestniczyły wojska wielu państw, w tym ponad 33 tys. Polaków. Słuchając komentarzy, wypowiedzi polityków i dziennikarzy, zastanawiam się, jaki obraz jest malowany o naszych misjach wojskowych? Szybko zapominamy o aferach związanych z nimi, o prawdziwym obrazie polskich misji wojskowych. Dwadzieścia lat temu w magazynie Konfrontacja udało mi się pokazać w reportażu i po dyskusji po nim ukrywaną rzeczywistość polskich misji.
W sprawie Iwony Wieczorek i Zatoki, w obu sprawach śledztwa robiono tak, by nie dopuścić do sytuacji, które mogłyby zniszczyć reputację osób, które były częścią wpływowego kręgu znajomych, bywalców. W jednej i drugiej sprawie pojawiają się Krystkowie. Nowe fakty. W USA teraz głośno o podobnej sprawie, opinia żąda upublicznienia nazwisk. U nas nawet nie ma nazwisk, wszystko zamieciono pod dywan. Czy uda się złamać zmowę milczenia?
W sprawie Iwony Wieczorek i Zatoki, w obu sprawach śledztwa robiono tak, by nie dopuścić do sytuacji, które mogłyby zniszczyć reputację osób, które były częścią wpływowego kręgu znajomych, bywalców. W jednej i drugiej sprawie pojawiają się Krystkowie. Nowe fakty. W USA teraz głośno o podobnej sprawie, opinia żąda upublicznienia nazwisk. U nas nawet nie ma nazwisk, wszystko zamieciono pod dywan. Czy uda się złamać zmowę milczenia?
Tak długo, jak Prezesi banków będą zarabiali do 70 razy przeciętnego wynagrodzenia, a banki będą strzyc swoich klientów jak przysłowiowe barany, nikt mnie nie zmusi, abym lubił banki. I nie ma to nic wspólnego z antysemityzmem, ale wynika z prostego rachunku ekonomicznego.
Tymczasem obecnie lwia część dziennikarzy to żołnierze jednej albo drugiej grupy dawno już okopanych w Waszyngtonie (Warszawie) interesów politycznych. Mało, że nie są idealistami – to antyidealiści.” Media zniosło już zdecydowanie w "łotrowską stronę.”