Jak jest? Używając słów nieparlamentarnych, po prostu k...a dramat, jakby głupota mogła latać, to by na marsie budowali. Spółek jest wiele, każda jest trochę inna, ale czego mogą oczekiwać po dziurze w ziemi z długami?
Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.
Afera HREIT. Na żywo z Wrocławia. Wpłacili pieniądze, spłacają kredyty i zostali z dziurą w ziemi zamiast mieszkań. Zapożyczają się, wpadają w depresje, tracą dorobek życia. Czy w tej sprawie banki są bez winy? Zobacz prawdziwy obraz afery HREIT, którą nadal zakłamuje część mediów i polityków.
Wpłacili pieniądze, spłacają kredyty i zostali z dziurą w ziemi zamiast mieszkań. Zapożyczają się, wpadają w depresje, tracą dorobek życia. Zobacz prawdziwy obraz afery HREIT, którą nadal zakłamuje część mediów i polityków. Środa o godz. 17:00.
To historia o ludziach, którzy zapłacili za swoje mieszkania i dziś patrzą, jak ktoś na ich oczach „gra na czas”.
Miał być wielki sukces, niektórzy liczyli, że będą zarobieni na pokolenia. A tymczasem Piramida, spekulacje, oszustwo… Tak teraz mówią o biznesie reklamowanym przez Palikota, Wojewódzkiego i Czechowskiego Przyznam, że panowie dość długo dobrze się bawili, udowodniając, że potrafią wydawać pieniądze na rozwój produktów i marketing oraz na dobrą zabawę, zapominając o skuteczności promowanego biznesu i najważniejsze, o pieniądzach i oszczędnościach ludzi, którzy im uwierzyli. Czy krach interesu Palikota, Wojewódzkiego i Czechowicza był do przewidzenia?
Zalane wodą dziury w ziemi zalane betonem i porastające chaszczami działki, ponad 10 tysięcy poszkodowanych osób, to obraz afery HREIT. Jeden z twórców grupy HREIT Michał Sapota kilka dni temu trafił do aresztu. Na żywo z Łodzi o tym, co dzieje się w sprawie HREIT. Czy poszkodowani mają szansę odzyskać pieniądze lub otrzymać mieszkania? Rozmowa z poszkodowanymi i prokuratorem prowadzącym specjalną grupę śledczą powołaną do tej sprawy, Pawłem Jasiakiem.
Ta jedna z kluczowych kontroli rynku obrotu farmaceutykami w Polsce, prowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli, wywołuje emocje u wielu graczy - polityków, lobbystów, prawników, pijarowców i dziennikarzy. Chodzi o duże pieniądze. Dwadzieścia lat temu w magazynie Konfrontacja zajmowałem się układem lekowym w Polsce. Co się zmieniło? Firmy farmaceutyczne, produkujące leki i handlujące nimi, są tak potężne i bogate, że wymknęły się spod kontroli. O ich świecie wiemy niewiele, tylko tyle ile chcą nam ujawnić, bez skrupułów kupują media, angażują najdroższych pijarowców i prawników. Ofiarą ich są chorzy ludzie, którzy potrzebują dobrych i tanich leków. To się może zmienić, jeśli aparat państwa będzie właściwie ich nadzorował, a politycy tworzyć prawo, w którym to nie ich interes jest najważniejszy, a nasz, zwykłych ludzi. Zacznijmy o tym głośno mówić.
Sprawa Amber Gold to jedna z głośniejszych afer finansowych w Polsce, żyły nią media i politycy, poświęcona jej była sejmowa komisja śledczej. Przed trzema laty warszawski sąd okręgowy w I instancji uwzględnił powództwo klientów Amber Gold. Państwo się sprzeciwiło wyrokowi, dzisiaj sąd apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok I instancji i oddalił pozew grupowy blisko 200 poszkodowanych klientów Amber Gold. Państwo umyło ręce. Sprawę sprowadzono do ukarania figurantów. Państwo zapomniało, że to zaniechania organów państwa doprowadziły do wybuchu afery i dużej liczby poszkodowanych.
Piramida, spekulacje, oszustwo…. Tak teraz mówią o biznesie reklamowanym przez Palikota, Wojewódzkiego i Czechowskiego. Nie zapominajmy o Nietubyciu. Przyznam, że panowie dość długo dobrze się bawili, udowodniając, że potrafią wydawać pieniądze na rozwój produktów i marketing oraz na dobrą zabawę, zapominając o skuteczności promowanego biznesu i najważniejsze, o pieniądzach i oszczędnościach ludzi, którzy im uwierzyli.
To, co człowiek przeżywa, to tylko on sam wie. Ile musiał włożyć pracy, wysiłku, bez kolacji, bez obiadu, poświęcał się latami. I to wszystko ktoś potem przejmuje, bo jest większym cwaniakiem – emerytowany profesor z Lublina już wie, że nie odzyska setek tysięcy złotych włożonych w recyklingowy biznes. Podobnie jak 1333 osób w całej Polsce, które zainwestowały w spółkę Prodigo.
To, co człowiek przeżywa, to tylko on sam wie. Ile musiał włożyć pracy, wysiłku, bez kolacji, bez obiadu, poświęcał się latami. I to wszystko ktoś potem przejmuje, bo jest większym cwaniakiem – emerytowany profesor z Lublina już wie, że nie odzyska setek tysięcy złotych włożonych w recyklingowy biznes. Podobnie jak 1333 osób w całej Polsce, które zainwestowały w spółkę Prodigo. Kaja: – Czuję się, jakbym żyła w jakiejś symulacji. Wszędzie jest Tomasz Nietubyć. Wszędzie jest VEG (Vortune Equity Group – red.). I ten sam model działania – jest pretekst biznesowy, ale pojawiają się zabawki i wszystko zamienia się w jeden wielki instrument finansowy. Kaję poznaję, gdy zaczyna się sypać alkoholowy biznes imperium Janusza Palikota. Podobnie jak tysiące innych osób w całej Polsce, także jej rodzice zostali namówieni do inwestycji w procentowe koncepty byłego polityka z Lublina. Ale nie tylko – starsi państwo włożyli swoje oszczędności także w różne przedsięwzięcia z branży deweloperskiej i recyklingowej. Ale jak się okazało – różne tylko z pozoru. Kaja szybko łączy kropki – w zarządach i radach nadzorczych spółek, które nagle przestają spłacać ludziom obligacje i pożyczki, przewijają się nazwiska trzech wrocławskich przedsiębiorców. Na koniec także o tym, co się obecnie dzieje z Januszem Palikotem? Sylwester Latkowski rozmawia z Agnieszką Mazuś o dziennikarskim śledztwie opublikowanym na portalu jawnylublin.pl
Nie może być tak, aby w demokratycznym państwie prawnym dopuszczano możliwość podejmowania działań, które w sposób rażący ingerują w swobodę życia gospodarczego, zniechęcając przedsiębiorców do przyjmowania aktywnej postawy w obawie przed grożącą im odpowiedzialnością karną.