Skandaliczne decyzja sądu o odszkodowaniu dla świadka koronnego Patyka Igor M., znany jako "Patyk", za niesłuszne aresztowanie w związku z zarzutem zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały, ma otrzymać ponad 3,2 mln zł — zdecydował sąd. W sprawie odszkodowania "za poniesioną szkodę w związku z utraconymi zarobkami" w czasie trwania aresztu sąd przyznał mężczyźnie 244 tys. 993 zł. Czy sąd zachował proporcje co do wysokości odszkodowania? Kim jest świadek koronny o ksywie Patyk? Czy spłacił swój dług wobec społeczeństwa? Mija kolejna, 28. rocznica śmierci generała Marka Papały i śledztwa, w sprawie, która miała być sprawa honoru w policji i dawno już przestała być sprawą honoru policji.
Prywatna firma Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei dostawcą specjalistycznego sprzętu dla Komendy Stołecznej Policji. Komendant nie widzi konfliktu interesów. O SOK mówią, że jest to służba ochrony zapiekanek. Czy kolejowa straż powinna być rozwiązana? Więcej w rozmowie z Marcinem Tycem.
Mija kolejna, 28. rocznica śmierci generała Marka Papały i śledztwa, w sprawie, która miała być sprawa honoru w policji i dawno już przestała być sprawą honoru policji.
Skandaliczne decyzja sądu o odszkodowaniu dla świadka koronnego Patyka Igor M., znany jako "Patyk", za niesłuszne aresztowanie w związku z zarzutem zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały, ma otrzymać ponad 3,2 mln zł — zdecydował sąd. W sprawie odszkodowania "za poniesioną szkodę w związku z utraconymi zarobkami" w czasie trwania aresztu sąd przyznał mężczyźnie 244 tys. 993 zł. Kim jest świadek koronny o ksywie Patyk? Czy spłacił swój dług wobec społeczeństwa? Mija kolejna, 28. rocznica śmierci generała Marka Papały i śledztwa, w sprawie, która miała być sprawa honoru w policji i dawno już przestała być sprawą honoru policji.
Prywatna firma Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei dostawcą specjalistycznego sprzętu dla Komendy Stołecznej Policji. Komendant nie widzi konfliktu interesów. O SOK mówią, że jest to służba ochrony zapiekanek. Czy kolejowa straż powinna być rozwiązana? Więcej w rozmowie z Marcinem Tycem.
Mija kolejna, 28. rocznica śmierci generała Marka Papały i śledztwa, w sprawie, która miała być sprawa honoru w policji i dawno już przestała być sprawą honoru policji.
Najgorsi zbóje, choćby mieli na swoim koncie najokrutniejsze zbrodnie, nie wstydzili się składać pozwów, często za pośrednictwem prawników o niekoniecznie dobrej sławie.
Ostatnie dni pokazują, jak w Polsce źle działa system dopuszczania ludzi do tajemnic państwach, mianowania na odpowiedzialne stanowiska związane z bezpieczeństwem państwa. Sprawa byłego szefa agencji wywiadu Piotra Krawczyka to dopiero początek. Okazuje się, że mamy kolejny problem. To nagrania, o których służby wiedzą, ale nie chcą się nimi zająć i je sprawdzić.
Agresywna polityka wzrostu, kierowana chęcią możliwie jak najszybszego zysku i wyjścia z inwestycji przez Abris, przy równoczesnym braku zapewnienia jakiegokolwiek dofinansowania w sytuacji, gdy Spółka osiągała krytyczne poziom zadłużenia, doprowadziła do załamania płynności i powstania ponad miliardowej szkody w majątku GetBacka. Zależny do Abrisa zarząd Spółki zaniechał jednak dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od byłego akcjonariusza – Abris, jego przedstawicieli oraz od Rady Nadzorczej Spółki. Wszak „nie kąsa się ręki, która Cię karmi”.
Niekończąca się historia, pokazująca co dzieje się z pewnymi sprawami. W grudniu 2025 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający byłych ochroniarzy z Elektromisu, oskarżonych o uprowadzenie i pomocnictwo w zabójstwie dziennikarza Jarosława Ziętary i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że materiał dowodowy jest wystarczający do wydania wyroku skazującego oskarżonych. Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowił nie rozpoczynać nowego procesu w sprawie byłych ochroniarzy z Elektromisu i postanowił przekazać sprawę prowadzącej śledztwo prokuraturze w Krakowie. I tak się to kręci. 1 września 1992 roku dziennikarz wyszedł do redakcji z mieszkania przy ul. Kolejowej. Ślad po nim się urwał.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowił nie rozpoczynać nowego procesu w sprawie byłych ochroniarzy z Elektromisu i postanowił przekazać sprawę prowadzącej śledztwo prokuraturze w Krakowie.
Jeśli Sąd Restrukturyzacyjny otworzy Układ po wniosku Syndyka Marcina Kubiczka, a ten jak mówią eksperci ma mocne postawy i przychyli się do wniosku Syndyka - o choćby częściową konwersję obligacji na akcje Capitea, - to konwersja zabezpieczy interesy obligatariuszy i uzyskają oni szansę na zwiększenie stopnia zaspokojenia swoich wierzytelności.
W czasie zatwierdzania Układu GetBack zakładał, że odzyski będą realizowane w okresie do 10 lat, a po upływie tego czasu ich potencjał się stopniowo wyczerpie. Okazuje się, jednak, że pomimo radykalnego zmniejszenia liczby pracowników do windykacji w okresie realizacji Układu, i upływu czasu, odzyski nie chcą przestać płynąć. A więc z powodu wydłużenia okresu windykacji o kolejne 5 lat, w okresie do 2033 roku Portfele będą w stanie wygenerować dalsze odzyski brutto - eksperci oszacowali je na 782 mln zł, czego GetBack „nie zakładał”.
Syndyk Marcin Kubiczek uznał, że owa „zabawa cyferkami” była udana tylko dla wąskiego grona akcjonariuszy GetBack, ale już na pewno nie dla obligatariuszy, który stracili dorobek życia i powiedział „koniec zabawy”.