Agresywna polityka wzrostu, kierowana chęcią możliwie jak najszybszego zysku i wyjścia z inwestycji przez Abris, przy równoczesnym braku zapewnienia jakiegokolwiek dofinansowania w sytuacji, gdy Spółka osiągała krytyczne poziom zadłużenia, doprowadziła do załamania płynności i powstania ponad miliardowej szkody w majątku GetBacka. Zależny do Abrisa zarząd Spółki zaniechał jednak dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od byłego akcjonariusza – Abris, jego przedstawicieli oraz od Rady Nadzorczej Spółki. Wszak „nie kąsa się ręki, która Cię karmi”. Kubiczek-blog.jpgZ planu serialu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego "Chciwość".

Dzisiaj ostatnia część omówienia wniosku złożonego przez syndyka masy upadłościowej Idea Banku - Marcina Kubiczka o ponowne otwarcie przyspieszonego postępowania układowego Capitea (dawnego GetBacka). Dzisiaj niewiele będzie o cyferkach, czyli o portfelach, odzyskach i niedoszłej konwersji na akcje windykatora. O tych sposobach zwiększenia stopnia zaspokojenia wierzycieli czytelnik może przeczytać na moim blogu i w książkach.

Dzisiaj skupimy się na tym, jakie działania funduszu Abrisa syndyk Kubiczek uznał za szkodliwe i niekorzystne dla GetBacka. Co interesujące zarząd GetBacka nie występuje jednak z roszczeniami wobec Abrisa i innych - co syndyk uznaje za przesłanki do odebrania Spółce zarządu własnego.  

A oto, co syndyk Marcin Kubiczek zarzuca Abrisowi oraz zdominowanemu przez niego zarządowi, którego uosobieniem jest Prezes Radosław Barczyński: 

1. Po sprzedaży GetBacka przez Grupę Leszka Czarneckiego w 2016 roku, GetBack rozpoczął agresywną ekspansję wzrostu i zaczął nabywać bez opamiętania nowe portfele wierzytelności. Ten agresywny rozwój był finansowany emisją obligacji, co doprowadziło do nadmiernego zadłużenia i utraty płynności przez Spółkę. Abris nie spisał się w roli Rady Nadzorczej i dopuścił do materializacji ryzyka tej skrajnie agresywnej strategii rozwoju. Czyli 1:0 dla Syndyka za nieskuteczny nadzór Abrisa nad GetBackiem.  

2. W lipcu 2017 roku odbyła się pierwsza oferta publiczna akcji GetBacka („IPO”). Rosnący jak na drożdżach GetBack bardzo potrzebował kapitału - czyli stabilnego finansowania. Niestety – tylko połowa z 740 mln zł pozyskanych poprzez giełdę trafiło do Spółki. Resztę (370 mln zł)  zainkasował Abris pozostając dalej większościowym akcjonariuszem GetBacka. Czyli 2:0 dla Syndyka przeciwko Abrisowi za pozbawienie GetBacka połowy środków z IPO. 

3. Pozostałe 370 mln zł, pozwoliło na niespełna rok funkcjonowania. Już od początku 2018 GetBack ponownie zaczął szukać stabilnego finansowania a jednocześnie emitował obligacje. Szukanie finansowania w tak krótkim czasie po IPO spowodowało negatywną reakcję inwestorów i ponad 15%-owy spadek kursu akcji Spółki. Czyli 3:0 - za przyczynienie się przez Abrisa do utraty zaufania inwestorów i spadku kursu akcji Spółki na giełdzie.  

4. Aż do wybuchu kryzysu w kwietniu 2018 roku Abris w żaden sposób nie dofinansował Spółki. W kwietniu 2018 roku, pożyczył wprawdzie Spółce 23,7 mln Eur, ale skrzętnie zabezpieczył swoje interesy zastawem na certyfikatach inwestycyjnych. Tak więc drodzy obligatariusze - Wasze obligacje są niezabezpieczone, ale interesy Abrisa już tak. Czyli 4:0 dla Syndyka za brak finansowania działalności GetBacka przez Abrisa przy agresywnym rozwoju.

5. Marcin Kubiczek podnosi, że obecny Zarząd Capitea na czele którego stoi posiadający 34% Radosław Barczyński, w sposób nienależyty wykonuje działania w obszarze realizacji wpływów z roszczeń. Są to potencjalne wpływy z procesów o zwrot wynagrodzeń przeciwko dostawcom usług i kontrahentom GetBacka oraz Zarządowi. Przewidywana w marcu 2019 roku kwota wpływów z roszczeń (100 mln PLN) nie jest windykowana i sukcesywnie się kurczy. Czyli 5:0 dla Syndyka – tym razem przeciwko obecnemu Zarządowi GetBacka, że nie windykuje roszczeń skutecznie.

6. Marcin Kubiczek podnosi, że obecny Zarząd GetBacka nie wytoczył powództwa z tytułu roszczeń z tytułu odpowiedzialności odszkodowawczej wobec organów Spółki (Zarządu, Rady Nadzorczej). O tym, że byłoby to zasadne wskazują zarzuty Prokuratury przedstawione w lipcu 2024 roku dwóm przedstawicielom Abris za wyrządzenie Spółce szkody w wysokości 1,4 mld zł. Osobom tym przedstawiono zarzuty „utworzenia nieprawidłowej struktury finansowania Spółki, co skutkowało utratą przez ten podmiot płynności finansowej (…) i realizację zobowiązań. (…) wyrządzili GetBack S.A. szkodę majątkową w wielkich rozmiarach o łącznej wartości nie mniejszej niż 1 373 388 000 zł.”  Jeden z podejrzanych był członkiem Rady Nadzorczej Spółki. To kolejny celny strzał Syndyka i tym samym przestaję już liczyć. 

Oczywiście trudno się dziwić, że Radosław Barczyński, nie formułuje roszczeń wobec Abrisa – podmiotu, któremu zawdzięcza stanowisko oraz rekordowo wysokie wynagrodzenie. Marcin Kubiczek trafnie jednak punktuje, że Barczyński nie jest w stanie wystąpić przeciwko Abrisowi i innym związanym z Abrisem członkom Rady Nadzorczej za ich działania z okresu 2016-2017 r. - wszak „nie kąsa się ręki, która Cię karmi”. 

Podsumowując:

Agresywna polityka wzrostu, kierowana chęcią możliwie jak najszybszego zysku i wyjścia z inwestycji przez Abris, przy równoczesnym braku zapewnienia jakiegokolwiek dofinansowania w sytuacji, gdy Spółka osiągała krytyczne poziom zadłużenia, doprowadziła do załamania płynności i powstania ponad miliardowej szkody w majątku GetBacka. Zależny do Abrisa zarząd Spółki zaniechał jednak dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od byłego akcjonariusza – Abris, jego przedstawicieli oraz od Rady Nadzorczej Spółki. Wszak „nie kąsa się ręki, która Cię karmi”.

Dlatego ostatnim istotnym punktem wniosku Syndyka o zmianę Układu jest odebranie GetBackowi zarządu własnego. Zdaniem Marcina Kubiczka, naruszenia zarządu Spółki skutkują możliwością pokrzywdzenia wierzycieli w przyszłości z uwagi na unikanie skierowania roszczeń do Abris i członków Rady Nadzorczej Spółki.