Prokuratorski audyt śledztwa w sprawie majątku prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia sugeruje nieprawidłowości, lecz nie podważył ustaleń śledztwa. Postępowanie nadal trwa, a kolejne cztery osoby właśnie usłyszały zarzuty – ustaliła „Rzeczpospolita”. W sierpniu prezes NIK straci immunitet. Jak Jakub Banaś, syn prezesa NIK, zareagował na prokuratorski audyt śledztwa? Obejrzyjcie.
Rozmowa z przewodniczącą KRS Dagmarą Pawełczyk-Woicką, Stanisławem Zdunem, wiceprzewodniczącym KRS i Joanną Kołodziej- Michałowicz, członkiem prezydium KRS.
- A zauważył Pan, że tak naprawdę nikt nie był zainteresowany tym zdarzeniem? - Tak, na początku komentarza zwracam nawet uwagę. Czas pokaże, czy ten raport to nie będzie humbug! Warto jednak zauważyć, że to, co mówiono na mieście, wreszcie padło publicznie, nadzorujący kontrolę dyrektor Pawelczyk z NIK powinien mięć świadomość tego, co powiedział i w jakim miejscu.
W prokuraturze krajowej nie wszyscy są jednomyślni do wywalania wszystkiego kawa na ławę.
Nie zapominajmy, że w aresztach przebywają osoby bez wyroku sądowego. Czasami osoby, które trafiły do aresztu, są uniewinniane albo mają symboliczne kary. Pobyt tam nie zwróci straconego życia. Padają biznesy, bo tymczasowe areszty u nas nie trwają krótko. Mamy do czynienia z tragediami rodzinnymi. O czym się rzadko mówi.
Służby specjalne pod kierunkiem ministra Tomasza Siemoniaka prowadzą audyt każdego przypadku stosowania tego narzędzia - deklaruje dla Gazety Wyborczej Adam Bodnar. - Następnie ujawnię Sejmowi dane statystyczne. A osoby inwigilowane Pegasusem będą o tym informowane indywidualnie, jeśli zgoda sądu była wyłudzona lub było to działanie nadmierne i nieproporcjonalne.