Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem o tajemniczej historii porucznika Włodzimierza Barankiewicza. Zdrajca PRL, czy bezimienny uczestnik „wielkiej gry” szpiegów Związku Sowieckiego Czyim szpiegiem był porucznik Barankiewicz? Marcin Tyc wydał książkę „Mistrzowie kłamstwa. Szpiegowskie historie XX wieku”.
Dyskusja o świadectwie bezpieczeństwa dla marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego przypomina gonitwę za własnym ogonem. Służba kontrwywiadu ma ustawowy obowiązek weryfikacji informacji uzyskanych o osobie, które mogą być podstawą działań związanych z ustawowymi zadaniami służby niezależnie od tego, czy ta osoba ma, czy nie ma poświadczenia bezpieczeństwa-twierdzi były wiceszef UOP, pułkownik Mieczysław Tarnowski, z którym rozmawia Sylwester Latkowski. Jak jest u nas z kontrolą informacji niejawnych? Przyznawaniem prawa dostępu do nich? Jakie prawa mają służby? Czy swoje zadanie spełnia sejmowa komisja do spraw służb specjalnych, która według jej szefa mogłaby zająć się sporawą i ją wyjaśnić? Może rację ma marszałek Czarzasty, uważając, że uczestnicząc w niej, nie trzeba mieć upoważnienia do informacji poufnych? Kto ma rację prezydent Karol Nawrocki czy Marszałek Włodzimierz Czarzasty?
Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem o tajemniczej historii porucznika Włodzimierza Barankiewicza. Zdrajca PRL, czy bezimienny uczestnik „wielkiej gry” szpiegów Związku Sowieckiego Czyim szpiegiem był porucznik Barankiewicz? Marcin Tyc wydał książkę „Mistrzowie kłamstwa. Szpiegowskie historie XX wieku”.
Jacek K. był konsekwentny do końca procesu, w mowie końcowej stwierdził, że nie zna materiału dowodowego. Dlaczego tego nie zapoznał się z aktami? Wyjaśnił, że było to dla niego za trudne emocjonalnie, więc w ostatnich słowach odniósł się do emocji i przemyśleń.
Fragment magazynu Konfrontacja "Skandaliczne śledztwo w sprawie Olewnika".
Nie ukrywa, że w swoim życiu narozrabiał, ale nie spodziewał się, że wpadnie w takie tarapaty. Naraził się wszystkim. Stał się kartą w grze między gangsterami, policjantami, służbami i prokuratorami w najgłośniejszej sprawie ostatnich lat – śledztwie w sprawie Olewnika. Ścigany był listem gończym. Zapytany, dlaczego nie chce wrócić do Polski, odpowiadał, że nie chce być kolejną osobą, która „niby” powiesi się w areszcie. Dlatego postanowił się zgłosić do mnie, a nie do wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura nie ukrywała, że to ważny dla nich świadek. Przyjechał do Drobina z ekipą Krzysztofa Rutkowskiego zaraz po tragicznym zdarzeniu.
Rozmowa z Januszem Kaczmarkiem, byłym prokuratorem krajowym, szefem MSWiA, obecnie adwokatem. Nie tylko o porwaniu o nieudolnym śledztwie i mylnych tropach w sprawie Krzysztofa Olewnika.. Dlaczego nie ma procesu oczyszczania się organów ścigania z nieudolnych funkcjonariuszy? Jak wygląda dzisiaj ściganie porwań w Polsce? Kto za nimi stoi?
Ekipy rządzące się zmieniają, a prokuratorzy i funkcjonariusze służb, nieważne jak są nieudolni czy zdeprawowani, trwają. Nikt ich nie rozlicza. Otrzymują kolejne zadania, prowadzą kolejne śledztwa. Poniżej wideo.
Sprawa Olewnika to jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Polsce. W magazynie Konfrontacja pokazałem reportaż "Skandaliczne śledztwo w sprawie Olewnika. Nieznane taśmy." W dogrywce Konfrontacji przedstawię rozmowę z Andrzejem Derą, dzisiaj ministrem w kancelarii prezydenta Polski, a wówczas, posłem, wiceszefem sejmowej komisji śledczej, którą powołano dziewięć lat po porwaniu. Obradowała w latach 2009 -2011.