Dyskusja o świadectwie bezpieczeństwa dla marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego przypomina gonitwę za własnym ogonem. Służba kontrwywiadu ma ustawowy obowiązek weryfikacji informacji uzyskanych o osobie, które mogą być podstawą działań związanych z ustawowymi zadaniami służby niezależnie od tego, czy ta osoba ma, czy nie ma poświadczenia bezpieczeństwa-twierdzi były wiceszef UOP, pułkownik Mieczysław Tarnowski, z którym rozmawia Sylwester Latkowski. Jak jest u nas z kontrolą informacji niejawnych? Przyznawaniem prawa dostępu do nich? Jakie prawa mają służby? Czy swoje zadanie spełnia sejmowa komisja do spraw służb specjalnych, która według jej szefa mogłaby zająć się sporawą i ją wyjaśnić? Może rację ma marszałek Czarzasty, uważając, że uczestnicząc w niej, nie trzeba mieć upoważnienia do informacji poufnych? Kto ma rację prezydent Karol Nawrocki czy Marszałek Włodzimierz Czarzasty?
W 4 odcinku cyklu "Polska mafia" Sylwester Latkowski rozmawia z Dr Tomaszem Kozłowskim, autorem książki „Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa państwa 1989-1990.” Likwidacja Służby Bezpieczeństwa od lat wzbudza silne emocje, które sprzyjają budowaniu teorii spiskowych, dotyczących roli ludzi służb w powstaniu polskiej mafii.
Barbara Piwnik w rozmowie z Sylwestrem Latkowskim o prawdziwej mafii, a nie tej kreowanej przez media. O zleceniu zabójstwa na jej osobę. O świadkach koronnych, a w szczególności Jarosławie Sokołowski ps. Masa, O sprawie gen. Marka Papały i innych tematach.
W drugim odcinku „Polskiej mafii” m.in. o: Kto jest bankierem mafii? Gdzie ukrywa się Skowroński? Dlaczego Żemek obawiał się cywilnych służb? Policja chroni milicyjne akta. Co dzisiaj robią ludzie zwerbowani przez służby, te dawne i dzisiejsze?
Idziemy w złym kierunku. Oczywiście ta służba ma swoje za uszami, ale to nie znaczy, że ta reorganizacja tej służby musi polegać na jej likwidacji. To jest moim zdaniem najgorsze, co można zrobić.
Cykl Polska Mafia to nie jest historia przestępczości. Dzięki opowieściom o początkach powstania mafii i tym, co się teraz dzieje, dzięki moim rozmówcą poznacie, jaka jest dzisiejsza mafia w Polsce. Jak można z nią walczyć? Czy jesteśmy w stanie w ogóle z nią walczyć? Przez lata docierałem do ludzi, którzy tworzą polską mafię. W programie Polska mafia przedstawiam mroczną stronę Polski, którą wiele osób chce przemilczeć. Polska mafia istnieje, choć wielu nie chce powiedzieć o tym głośno. Sylwester Latkowski, zaprasza do obejrzenia tego, co dla wielu jest niewygodne. Jego pierwszym gościem jest płk. Mieczysław Tarnowski, były wiceszef UOP.
Cykl Polska Mafia to nie jest historia przestępczości. Dzięki opowieściom o początkach powstania mafii i tym, co się teraz dzieje, dzięki moim rozmówcą poznacie, jaka jest dzisiejsza mafia w Polsce. Jak można z nią walczyć? Czy jesteśmy w stanie w ogóle z nią walczyć? Przez lata docierałem do ludzi, którzy tworzą polską mafię. W programie Polska mafia przedstawiam mroczną stronę Polski, którą wiele osób chce przemilczeć. Polska mafia istnieje, choć wielu nie chce powiedzieć o tym głośno. Zaprasza do obejrzenia tego, co dla wielu jest niewygodne.
Od lat przyglądając się aferom finansowym i ich twórcom, widzę zawsze ten sam model. Wszyscy są winni, ale nie oni. Idąc logiką ich myślenia, można się pogubić, kto kogo oszukał? Kto jest oszustem?
Sprawa Amber Gold to jedna z głośniejszych afer finansowych w Polsce, żyły nią media i politycy, poświęcona jej była sejmowa komisja śledczej. Przed trzema laty warszawski sąd okręgowy w I instancji uwzględnił powództwo klientów Amber Gold. Państwo się sprzeciwiło wyrokowi, dzisiaj sąd apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok I instancji i oddalił pozew grupowy blisko 200 poszkodowanych klientów Amber Gold. Państwo umyło ręce. Sprawę sprowadzono do ukarania figurantów. Państwo zapomniało, że to zaniechania organów państwa doprowadziły do wybuchu afery i dużej liczby poszkodowanych.
Ta jedna z kluczowych kontroli rynku obrotu farmaceutykami w Polsce, prowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli, wywołuje emocje u wielu graczy - polityków, lobbystów, prawników, pijarowców i dziennikarzy. Chodzi o duże pieniądze. Dwadzieścia lat temu w magazynie Konfrontacja zajmowałem się układem lekowym w Polsce. Co się zmieniło? Firmy farmaceutyczne, produkujące leki i handlujące nimi, są tak potężne i bogate, że wymknęły się spod kontroli. O ich świecie wiemy niewiele, tylko tyle ile chcą nam ujawnić, bez skrupułów kupują media, angażują najdroższych pijarowców i prawników. Ofiarą ich są chorzy ludzie, którzy potrzebują dobrych i tanich leków. To się może zmienić, jeśli aparat państwa będzie właściwie ich nadzorował, a politycy tworzyć prawo, w którym to nie ich interes jest najważniejszy, a nasz, zwykłych ludzi. Zacznijmy o tym głośno mówić.