Łukasz Bugajski postraszył tak jak kiedyś Jacek Krupiński
W sprawie afery podsłuchowej jednemu ze źródeł (było kilka dysponentów i do dzisiaj jest kilku dysponentów taśm) powiedziałem, że to jego kalkulowanie, cedzenie nagraniami, pozostawianie na później skończy się zdezawuowaniem ich zawartości i jego samego. I tak się stało.