Przegląd tygodnia bez cenzury. Komentują Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski. Gość specjalny dr Witold Bagieński - historyk, Archiwum IPN. Oto niektóre z tematów: - Moje uwolnienie Andrzeja Poczobuta jest najmojsze! - tak podsumował to, co wokoło dzieje się w tej sprawie, były dziennikarz Michał Majewski. - Afera ZONDACRYPTO. Co robiły służby w aferze Zondacrypto? - Art. 212 kk: Hipokryzja Kaczyńskiego i Jakiego, robią teraz rwetes, bo Parlament Europejski wyraził zgodę na zdjęcie immunitetu Patryka Jakiego w związku z art. 212 kk. Osiem lat mieli na zmiany prawa i nic nie zrobili. - Po co ktoś taki jak Zbigniew Lichocki w SKW? Lichocki jest etatowym doradcą szefa SKW, mimo oskarżeń o udział w aferze reprywatyzacyjnej. Kurator stu trzydziesto letniego staruszka. - Polityczna poprawność w polskich mediach w relacjach z Ukrainy, która utrudnia pokazania prawdy, o tym, co dzieje się nad Dnieprem. Gość specjalny dr Witold Bagiński: Serial "Wojna zastępcza" przez niektórych uważany jest za szkodliwy dla bezpieczeństwa państwa i powinien zostać zdjęta z anteny? O roli szkoły szpiegów w Starych Kiejkutach. Czy służby przeszły jakąkolwiek reformę? Niektórzy uważają, że służby zostały przewerbowane przez Amerykanów, ile w tym prawdy?
Transformacja i gangsterzy. W drugim odcinku „Polskiej mafii” m.in. o: Kto jest bankierem mafii? Gdzie ukrywa się Skowroński? Dlaczego Żemek obawiał się cywilnych służb? Policja chroni milicyjne akta. Co dzisiaj robią ludzie zwerbowani przez służby, te dawne i dzisiejsze? Kim właściwie jest zaufany człowiek Jacka Kurskiego? Cykl Polska Mafia to nie jest historia przestępczości. Dzięki opowieściom o początkach powstania mafii i tym, co się teraz dzieje, dzięki rozmówcom poznacie, jaka jest dzisiejsza mafia w Polsce. Jak można z nią walczyć? Czy jesteśmy w stanie w ogóle z nią walczyć? W programie Sylwester Latkowski rozmawia z dziennikarzem Rafałem Dudkiewiczem. Zaprezentowane będą także nagrania z Przemysławem Semczukiem, Zbigniewem Wassermanem, Markiem Biernackim, Marią Wiernikowską, Grzegorzem Żemkiem, Gromosławem Czempińskim, Andrzejem Lepperem, Piotrem Pytlakowskim. Poznacie także kilka mocnych historii.
Jednego z naszych dziennikarzy śledczych chciano zmobilizować na wojnę, bo przygotowywał artykuł dotyczący zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Niektórych dziennikarzy śledzono. Nie lubią dziennikarzy śledczych, więc próbują zakłócać im życie.
Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski w "Przeglądzie tygodnia" o: 1:20 Przemilczana przez media informacji, ważna dla poszkodowanych w aferze GetBack. 3:00 Odejście Sławomira Cenckiewicza z BBN - kulisy i powody jego decyzji. 27:40 Co przyniesie aneks do raportu WSI? Czy jest sens jego ujawniania? Kto może się obawiać jego ustaleń? Niektórzy dziennikarze są bardzo zaniepokojeni. 34:10 Przemysław Kral i Zondacrypto - jak doszło do kolejnej afery? Kto przeoczył i kto zawinił? Czy służby wywiadowcze pozyskały wiedzę o tym, że Kral wszedł w posiadanie paszportu izraelskiego? 56:00 Kulisy afery w Kłodzku. 1:01:30 Czy zmieni to układ sił w stołecznym półświatku? Ciągnące się sprawy z zeznań Marka H., pseud. Hanior, m.in. z jego oskarżenia w AŚ znalazł się Piotr Staruchowicz, ps. Staruch, powiązania ze Szkatułą, który opuścił zakład karny. 1:16:20 Co się dziej w świecie mediów? Cenzura w TVP. Trwa wojna dziennikarzy - Jan Piński, nie odpuszcza. 1:24: 30 O Łukaszu Litewce.
Wiele lat wmawiano nam, że w Polsce nie istnieje mafia (powiązania gangsterów i polityków), a jedynie tzw. przestępczość zorganizowana (gangsterskie grupy bez koneksji politycznych). Mafię w mediach przez wiele lat sprowadzono do gangsterów z Pruszkowa i Wołomina. W Polsce wielu najbogatszych ludzi i polityków miało związek lub ocierało się o świat przestępczy. O tym wszystkim dzisiaj chcą zapomnieć, sztab wynajętych ludzi pracuje, by zacierać wszelkie ślady tej wstydliwej części ich życiorysów. Niektórzy biznesmeni i politycy nadal w ten lub inny sposób biorą udział w życiu współczesnej polskiej mafii, a to już jest po prostu groźne, zagraża funkcjonowaniu państwa. Jeśli myślicie, że w Polsce udało się powstrzymać zagrożenie ze strony mafii, to się mylicie. Brak rozliczeń, brak świadomości kto naprawdę stworzył i tworzy naszą mafię, powoduje, że jej cień nadal kładzie się na państwo. Siła mafii jednak nie jest kij bejsbolowy czy karabin maszynowy, ale oparty na powiązaniach z czasów PRL-u układ. Dlatego tak ważne jest, by poznać początki, to jak ludzie mafii zaczęli kawałkami przejmować współczesną gospodarkę i finanse państwa.
SŁUŻBY NIGDY NIE ODPUSZCZAJĄ: Markov, Skripal, Litwinienko, Artmonow, czyli jak zabija wywiad - Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem, autorem książki "Mistrzowie kłamstwa". Celem niektórych misji specjalnych, wywiadu nie jest zdobycie informacji, pozyskanie szpiega, ale zabicie. Większość głośnych spraw skończyła się bezkarnością służb. Wywiad nie jest od zbierania plotek. Nie jest od filmowych gadżetów. Jest narzędziem państwa. A państwo niezależnie czy demokratyczne, czy autorytarne – ma jeden podstawowy instynkt: przetrwać. I tu pojawia się pytanie, które wielu ludzi wypiera: czy wywiady zabijają Tak. Zabijają. Nie często. Nie publicznie. Nie zawsze. Ale zabijają. Tyle że to nie jest morderstwo w klasycznym sensie. To nie jest zbrodnia z namiętności ani mafijne porachunki. To jest decyzja polityczna. Operacyjna. Zimna. Wpisana w kalkulację ryzyka. Ktoś na najwyższym szczeblu musi uznać, że dana osoba stanowi zagrożenie większe niż konsekwencje jej eliminacji.
Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem, autorem książki „Mistrzowie kłamstwa” o kobietach szpiegach. Kiedy mówimy „kobieta w wywiadzie”, większość ludzi widzi jeden obraz: uwodzicielkę. Miodową pułapkę. Romans, który kończy się zdradą. To mit, który przetrwał sto lat – od czasów I wojny światowej po kino sensacyjne. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – i dużo ciekawsza. Kobiety w wywiadzie odgrywały trzy zupełnie różne role. Po pierwsze – operacyjne. Jako agentki, które miały dostęp do informacji. Po drugie – analityczne. Jako osoby pracujące w strukturach państwowych, często w kluczowych instytucjach, których nikt nie podejrzewał. I po trzecie – wpływu. Budujące relacje, tworzące środowisko, które otwierało drzwi. Najciekawsze jest to, że stereotyp „miodowej pułapki” jest w praktyce najmniej typowy. Oczywiście, honey trap istniał i istnieje – był stosowany przez KGB, Stasi, służby chińskie, izraelskie. Ale najgroźniejsze kobiety w wywiadzie to nie te, które uwodziły. To te, które były niewidoczne. Sekretarka w instytucie badań atomowych. Analityczka w Pentagonie. Specjalistka od polityki zagranicznej. Kobieta, która siedzi przy biurku i ma dostęp do dokumentów. Wywiad nie potrzebuje spektaklu. Potrzebuje dostępu i motywacji. A kobiety – często niedoceniane, często traktowane jako „administracyjne wsparcie” – miały dostęp, którego nikt nie uważał za groźny. I to jest klucz do zrozumienia ich roli. Wywiad działa tam, gdzie nikt nie patrzy. A przez dekady nikt nie patrzył na kobiety jako na potencjalne źródło strategicznej zdrady. Dlatego historia kobiet w wywiadzie to nie opowieść o romansach. To opowieść o ideologii, lojalności, przekonaniu i cierpliwości.
Trzecia część rozmowy Sylwestra Latkowskiego z Tomaszem Ladą o polskim szołbiznesie. Tym razem o latach 2020-2025. Kto rządzi polskim szołbiznesem? Ściema Dody. Kurski wypromował Matę. Problemy z Zenkiem. Skolim to discopolo dla młodych ludzi z wielkich miast. Kto jest uczciwszy, Liroy czy Kukiz? Molesta i piknikowe imprezy. Hipokryzja polskiej alternatywy. Upadek muzycznych mediów. Co dalej z polskim szołbiznesem?
Kto doprowadził do upadku CBA? Dlaczego u nas nikt nie protestuje, tak jak w Kijowie, gdy tam próbowano ograniczyć możliwości działania tamtejszej służbie antykorupcyjnej?
Celem niektórych misji specjalnych, wywiadu nie jest zdobycie informacji, pozyskanie szpiega, ale zabicie. Większość głośnych spraw skończyła się bezkarnością służb. Wywiad nie jest od zbierania plotek. Nie jest od filmowych gadżetów. Jest narzędziem państwa. A państwo niezależnie czy demokratyczne, czy autorytarne – ma jeden podstawowy instynkt: przetrwać. I tu pojawia się pytanie, które wielu ludzi wypiera: czy wywiady zabijają Tak. Zabijają. Nie często. Nie publicznie. Nie zawsze. Ale zabijają. Tyle że to nie jest morderstwo w klasycznym sensie. To nie jest zbrodnia z namiętności ani mafijne porachunki. To jest decyzja polityczna. Operacyjna. Zimna. Wpisana w kalkulację ryzyka. Ktoś na najwyższym szczeblu musi uznać, że dana osoba stanowi zagrożenie większe niż konsekwencje jej eliminacji.
Rozmawiam z Marcinem Tycem, autorem książki „Mistrzowie kłamstwa” o kobietach szpiegach. Kiedy mówimy „kobieta w wywiadzie”, większość ludzi widzi jeden obraz: uwodzicielkę. Miodową pułapkę. Romans, który kończy się zdradą. To mit, który przetrwał sto lat – od czasów I wojny światowej po kino sensacyjne. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – i dużo ciekawsza. Kobiety w wywiadzie odgrywały trzy zupełnie różne role. Po pierwsze – operacyjne. Jako agentki, które miały dostęp do informacji. Po drugie – analityczne. Jako osoby pracujące w strukturach państwowych, często w kluczowych instytucjach, których nikt nie podejrzewał. I po trzecie – wpływu. Budujące relacje, tworzące środowisko, które otwierało drzwi. Najciekawsze jest to, że stereotyp „miodowej pułapki” jest w praktyce najmniej typowy. Oczywiście, honey trap istniał i istnieje – był stosowany przez KGB, Stasi, służby chińskie, izraelskie. Ale najgroźniejsze kobiety w wywiadzie to nie te, które uwodziły. To te, które były niewidoczne. Sekretarka w instytucie badań atomowych. Analityczka w Pentagonie. Specjalistka od polityki zagranicznej. Kobieta, która siedzi przy biurku i ma dostęp do dokumentów. Wywiad nie potrzebuje spektaklu. Potrzebuje dostępu i motywacji. A kobiety – często niedoceniane, często traktowane jako „administracyjne wsparcie” – miały dostęp, którego nikt nie uważał za groźny. I to jest klucz do zrozumienia ich roli. Wywiad działa tam, gdzie nikt nie patrzy. A przez dekady nikt nie patrzył na kobiety jako na potencjalne źródło strategicznej zdrady. Dlatego historia kobiet w wywiadzie to nie opowieść o romansach. To opowieść o ideologii, lojalności, przekonaniu i cierpliwości.
Jak jest? Używając słów nieparlamentarnych, po prostu k...a dramat, jakby głupota mogła latać, to by na marsie budowali. Spółek jest wiele, każda jest trochę inna, ale czego mogą oczekiwać po dziurze w ziemi z długami?
Dyskusja o świadectwie bezpieczeństwa dla marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego przypomina gonitwę za własnym ogonem. Służba kontrwywiadu ma ustawowy obowiązek weryfikacji informacji uzyskanych o osobie, które mogą być podstawą działań związanych z ustawowymi zadaniami służby niezależnie od tego, czy ta osoba ma, czy nie ma poświadczenia bezpieczeństwa-twierdzi były wiceszef UOP, pułkownik Mieczysław Tarnowski, z którym rozmawia Sylwester Latkowski. Jak jest u nas z kontrolą informacji niejawnych? Przyznawaniem prawa dostępu do nich? Jakie prawa mają służby? Czy swoje zadanie spełnia sejmowa komisja do spraw służb specjalnych, która według jej szefa mogłaby zająć się sporawą i ją wyjaśnić? Może rację ma marszałek Czarzasty, uważając, że uczestnicząc w niej, nie trzeba mieć upoważnienia do informacji poufnych? Kto ma rację prezydent Karol Nawrocki czy Marszałek Włodzimierz Czarzasty?