Chińczycy zgodnie z planem od lat prowadzą niewidzialną wojnę, jej celem jest przejęcie zachodniego świata. Pekin intensywnie inwestuje w budowanie środowisk wpływu w Europie. Nie chodzi wyłącznie o wywiad gospodarczy czy technologiczny. Równie ważne jest tworzenie relacji z politykami, mediami oraz środowiskami akademickimi i eksperckimi. W ostatnim czasie we Włoszech i Czechach pojawiły się dwie bardzo ciekawe sprawy związane z chińskimi operacjami wywiadowczymi. To dobre przykłady pokazujące, jak bardzo zmienił się charakter działań prowadzonych przez Pekin. Czy w Polsce jesteśmy w stanie zablokować budowę chińskiego systemu wpływu, który działa u nas beztrosko latami i który znacznie trudniej zauważyć niż klasyczne operacje wywiadowcze? Kiedy Polska wyrzuci chińskich agentów? Dzisiaj w Bez Cenzury rozmawiam z byłym wiceszefem Urzędu Ochrony Państwa pułkownikiem Mieczysławem Tarnowskim i Marcinem Tycem, autorem książki "Mistrzowie kłamstwa".
Po publikacji zamknietego układu aptecznego media związane z jednym z największych podmiotów na polskim rynku farmaceutycznym wykupiły kampanię, w której mnie obrażano i dezawuowano. Powstawały teksty, pod którymi nikt się nie podpisywał. Dokonano coś paskudniejszego, zastraszano moich rozmówców. W kampanii wzięli udział dziennikarze, pijarowcy i polityk, który posunął się do nikczemnej rzeczy, o której przyjdzie czas powiedzieć. Dwadzieścia lat temu w Konfrontacji odkrywałem świat lekowy, w którym wielu robiło wszystko, by o nim nie mówić. Trwała zmowa milczenia. Okazuje się, że tak samo jest i teraz. Dlaczego tak zajadle mnie atakują, obejrzyjcie najnowszy reportaż. Dziennikarzowi zazwyczaj pozostaje tylko opowiedzieć historię.
Po publikacji układu aptecznego media związane z jednym z największych podmiotów na polskim rynku farmaceutycznym wykupiły kampanię, w której mnie obrażano i dezawuowano. Powstawały teksty, pod którymi nikt się nie podpisywał. Dokonano coś paskudniejszego, zastraszano moich rozmówców. W kampanii wzięli udział dziennikarze, pijarowcy i polityk, który posunął się do nikczemnej rzeczy, o której przyjdzie czas powiedzieć. Dwadzieścia lat temu w Konfrontacji odkrywałem świat lekowy, w którym wielu robiło wszystko, by o nim nie mówić. Trwała zmowa milczenia. Okazuje się, że tak samo jest i teraz. Dlaczego tak zajadle mnie atakują, obejrzyjcie najnowszy reportaż magazynu Konfrontacji zatytułowany „Bal Marka Tomkowa na Titanicu, prezesa naczelnej izby aptekarskiej”. Dziennikarzowi zazwyczaj pozostaje tylko opowiedzieć historię.
Trzecia część rozmowy Sylwestra Latkowskiego z Tomaszem Ladą o polskim szołbiznesie. Tym razem o latch 2020-2025. Kto rządzi polskim szołbiznesem? Ściema Dody. Kurski wypromował Matę. Problemy z Zenkiem. Skolim to discopolo dla młodych ludzi z wielkich miast. Kto jest uczciwszy, Liroy czy Kukiz? Molesta i piknikowe imprezy. Hipokryzja polskiej alternatywy. Upadek muzycznych mediów. Co dalej z polskim szołbiznesem?
Przybywa relacji, zeznań, świadków. Dowiadujemy się z czasem, jak to wszystko biegało.
Barbara Piwnik w rozmowie z Sylwestrem Latkowskim o prawdziwej mafii, a nie tej kreowanej przez media. O zleceniu zabójstwa na jej osobę. O świadkach koronnych, a w szczególności Jarosławie Sokołowski ps. Masa, O sprawie gen. Marka Papały i innych tematach.
A tak było głośno. W wiadomościach usłyszałem o wyroku Krystka, jakoś zapomniano wspomnieć o Turku, właścicielu Zatoki, który także dostał wyrok. Ochrona Turka wśród zaprzyjaźnionych mediów trwa nadal. Sylwester Latkowski i Mikołaj Podolski komentują wyrok w głośnej sprawie, nad którą zapadła zmowa milczenia.
Film jest opowieścią o Michale Wiśniewskim, liderze zespołu Ich Troje, któremu po wielu dramatycznych życiowych przejściach udało się osiągnąć największy na polskiej scenie muzycznej sukces, mierzony setkami tysięcy sprzedanych płyt, ogromną liczbą koncertów.
W dzisiejszych mediach panuje cenzura, eliminowane są niezależne poglądy i niewygodne informacje. Nie ufajcie bezgranicznie ludziom tworzącym media. Oni mają złe zdanie o was. Najlepiej wyraził to Jacek Kurski, mówiąc: „Ciemny lud to kupi”. Podobnie uważa jego adwersarz, Tomasz Lis, który powiedział: "Nie możemy mówić poważnie, bo poważnie to znaczy nudno. A nudno, to te barany wezmą pilota i przełączą". Kogo nienawidzą dziennikarze? Innych dziennikarzy. Mamy stada dziennikarskie i każdy, kto nie jest w stadzie jest wrogiem. Nienawidzi się osób samodzielnych, starających mieć niezależną od stada opinię – zauważa Mat Taaibi.