Chińczycy zgodnie z planem od lat prowadzą niewidzialną wojnę, jej celem jest przejęcie zachodniego świata. Pekin intensywnie inwestuje w budowanie środowisk wpływu w Europie. Nie chodzi wyłącznie o wywiad gospodarczy czy technologiczny. Równie ważne jest tworzenie relacji z politykami, mediami oraz środowiskami akademickimi i eksperckimi. W ostatnim czasie w Europie pojawiły się dwie bardzo ciekawe sprawy związane z chińskimi operacjami wywiadowczymi. Jedna we Włoszech, druga w Czechach. To dobre przykłady pokazujące, jak bardzo zmienił się charakter działań prowadzonych przez Pekin. Chińskie działania rzadko przypominają klasyczne szpiegostwo z czasów zimnej wojny. Największym wyzwaniem nie jest dziś pojedynczy szpieg ani jedna operacja. Największym wyzwaniem jest system wpływu, który działa latami i który znacznie trudniej zauważyć niż klasyczne operacje wywiadowcze. Sylwester Latkowski rozmawia z byłym wiceszefem UOP płk. Mieczysławem Tarnowskim i Marcinem Tycem, autorem książki "Mistrzowie kłamstwa".
Ostatnio znów zrobiło się głośno o agencie Tomaszu Kaczmarku. Kim właściwie są agenci specjalni działający pod przykryciem, potocznie zwani przykrywkowcami?
Jestem jedną z osób pokrzywdzonych w aferze GetBack. Zostałam oszukana i okradziona. Udostępniono moje dane jakiemuś domowi maklerskiemu, sfałszowano formularz zapisu i wyłudzono pieniądze. Jestem osobą schorowaną i miałam nadzieję na spokój i sprawiedliwość. Zostałam z niczym. Mam nadzieję, że ludzie dowiedzą się, że my, pokrzywdzeni przez tę piramidę finansową, straciliśmy pieniądze w wyniku przestępstwa, a nie z chciwości.
W sprawie Sławomira Nowaka pojawia się wątek tajnego programu szpiegowskiego Pegasus – to dzięki niemu, jak donosi „Rzeczpospolita”, zebrano materiał dowodowy, czyli rozmowy Nowaka na szyfrowanych komunikatorach. Słyszę, że to niepokojące doniesienia, bo to potężne narzędzie inwigilacji, które może być również wykorzystywane wobec dziennikarzy (nawet pośrednio). Dobrze byłoby, żeby rząd jasno wypowiedział się na ten temat. Zgadzam się całkowicie. Problem jest taki, że już wcześniej, za poprzedniej ekipy rządzącej, pojawiła się kwestia nieunormowanej prawnie inwigilacji.