Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
Państwo wpłaciło 160 milionów złotych zaliczki dostawcy, który figurował na czarnej liście. Respiratory nie dotarły na czas. Nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej. W KONFRONTACJI odtwarzamy kulisy kontraktu i pokazujemy rolę Agencji Wywiadu, Piotra Krawczyka i Macieja Romanowa oraz byłego zdrowia ministra Janusza Cieszyńskiego. Sprawdzamy, kto podejmował kluczowe decyzje i dlaczego wybrano dostawcę, którego wcześniej wskazywały służby jako niewiarygodnego. Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz pokazują też, że obecna władza zapowiadała rozliczenie afery, a sprawców kryje.
Służby specjalne pod kierunkiem ministra Tomasza Siemoniaka prowadzą audyt każdego przypadku stosowania tego narzędzia - deklaruje dla Gazety Wyborczej Adam Bodnar. - Następnie ujawnię Sejmowi dane statystyczne. A osoby inwigilowane Pegasusem będą o tym informowane indywidualnie, jeśli zgoda sądu była wyłudzona lub było to działanie nadmierne i nieproporcjonalne.
Pomysł pojawił się, gdy robiłem dokumentację do filmu o polskiej mafii. Jeden z oficerów CBŚ powiedział: "Przez pewien czas byłem przy śledztwie rozpracowującym pedofili. To byłaby dla pana historia. Ale tego pan nie zrobi. Nikt na to nie pozwoli".
Zrobiono teatrzyk, by ukryć prawdę w sprawie pedofilów z Dworca Centralnego. Co ze zniesieniem art. 212 kodeksu karnego? Kiedy powstanie u nas instytucja sędziego śledczego? Specjalne pokazy filmu „Wszystkie chwyty dozwolone. Afera GetBack” w Kinotece. Dlaczego przeciwko temu filmowi była tak zgodna blokada, i to rożnych zwalczających się środowisk, które w tym przypadku wspólnie działali. Historia powstawania filmu o aferze GetBack, to oddzielna opowieść o tym, jak chciano ukręcić łeb filmowi.
Sędzia nie przechodził, lecz wszedł do konkretnej klatki schodowej o wskazanej godzinie.