Jestem po kolejnych zdjęciach. Oczywiście nie obyło się bez klimatów, które były nie tylko zastraszaniem. Co takiego się wydarzyło? Ujrzycie w filmie. Tak podsumował to jeden z polityków z Trójmiasta: „Dramat albo mega układ”.
Oczywiście najciemniej jest pod latarnią. Dziennikarze, którzy krzyczą o mowie nienawiści, sami jej używają. I uchodzi im to bezkarnie. Nikt publicznie nie zwraca uwagi na to, jeśli ta mowa nienawiści dotyczy innych niż my. Obowiązuje zasada: bronimy tylko swoich, a reszta…
To przykład działania prokuratury, by niby prowadzić sprawę, a tak naprawdę jej nie rozwikłać. Prokurator chce bazować na źródłach dziennikarskich. Zapomina o tajemnicy dziennikarskiej. Nie chce dotykać niewygodnych wątków. Zza biurka i rękoma dziennikarzy tej sprawy nigdy się nie zakończy. Kolejny przykład, jak prowadzi się w Polsce sprawy pedofilii wśród elit. Czasy się zmieniają, ale celebryci i ludzie w organach ścigania nadal mają być bezkarni. To fikcja, a nie śledztwo.
Na szczęście tym razem prokuratura zaskarżyła decyzję, nie zadowoliła się symboliczną kaucją – jak to było z naszym rodzimym „Epsteinem” z Zatoki Sztuki i Dream Clubu, Marcinem Turczyńskim, zwanym Turkiem.
Wiadomo o wykorzystywanych dziewczynach w szeroko rozumianej Zatoce Sztuki (chodzi o sieć klubów, prywatne przyjęcia dla biznesmenów, polityków i celebrytów). W tej sprawie byłe ofiary też pomogły, ułatwiły i przyczyniły się do wykorzystywania przez szefa i bywalców nieletnich dziewcząt, między innymi pomagając w rekrutacji, opiece i ostatecznie wykorzystywaniu.
Gościem Bartosza Węglarczyka w kolejnym odcinku programu "Onet Opinie" był Sylwester Latkowski - reżyser filmu "Nic się nie stało". Odcinek wyemitowano 25 maja 2020 roku.