W "Bez cenzury" Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski komentują aferę zondacrypto.
W BEZ CENZURY Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski przedstawią kulisy sprawy Pablo Gonzaleza, rosyjskiego szpiega w Polsce, który dwa lata temu został wymieniony na rosyjskich więźniów politycznych.
Jeśli wierzycie w skruchę Przemysława Krala, to jesteście w błędzie. Nie bądźcie naiwni. Powtórzę: Określenie „skruszony przestępca” jest z gruntu fałszywe. Żaden ze świadków koronnych (tych małych i dużych) nie jest skruszony. Żaden nie żałuje ofiar swoich przestępstw ani swoich wyborów życiowych. Zwykła kalkulacja i transakcja, nic więcej.
Od pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — twierdzi Onet. Sprawa otwiera pytanie nie tylko o polityczne kulisy śledztwa, lecz także o sens i granice instytucji świadka koronnego. Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli sześćdziesiątki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszony jest także problem instytucji świadka koronnego: jaki jest bilans zysków i strat dla postępowań, w których tacy świadkowie zeznawali, oraz dla samego wymiaru sprawiedliwości? Na czele tej historii stoi niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy wykorzystali nadarzającą się okazję, by zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
O pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — ustalił Onet. O co chodzi? Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli 60-tki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszone będą także problemy instytucji świadka koronnego. Jaki jest bilans zysków z tej instytucji dla spraw w jakich zeznawali, dla sprawiedliwości? Na czele jest niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję, aby zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
Sprawa ma związek z Kamilem Hajdukiem, byłym kuratorem obligatariuszy GetBack w postępowaniu PPU, który postanowił zasypać pozwami jednego najbardziej aktywnych przedstawicieli poszkodowanych.
KNF nie poczuwa się do odpowiedzialności, a prokuratura skupiła się na pobocznych „podsuniętych umiejętnie” wątkach, Najwyższa Izba Kontroli zaatakowała Prokuraturę i KNF za sposób prowadzenia sprawy a sąd NIK za ingerencję w niezależność prokuratorów. Czyli „Kowal zawinił, a Cygana powiesili”.
Sprawa śledztw na Śląsku przejętych pod nadzór prokuratora Marka Wełnę od jakiegoś czasu spotyka się z sytuacjami, informacjami, które według prokuratorów paraliżują ich pracę. Chodzi o to, że nieprawdziwa informacja może stanowić realne zagrożenie dla wszystkich uczestników postępowania i stąd to zawiadomienie.
Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski w Bez Cenzury rozmawiają o najstarszym procederze na świecie. Kto go przejmuje w Polsce? Kto głównie zarabia na tym procederze? Afera podkarpacka, o której próbuje się nas przekonywać, że jej nie było, wskazuje na to, jak niebezpiecznym w rękach gangsterów narzędziem jest... Nie tylko przynosi ona krociowe zyski, ale może być także źródłem organizowania kompromitujących materiałów nacisku, służby doskonale potrafią tych narzędzi używać, co wiemy z polskich historii (Wykorzystywanie materiałów kompromitujących do prób werbunku dyplomatów zagranicznych przez SB w książce Rafała Olberta), ale także ze współczesności. Na rynek ten weszły też grupy ze Wschodu, latami wrzucane warszawskim kierowcom ulotki z reklamami domów uciech zniknęły, ale ten proceder przeniósł się do internetu. Jednocześnie zniknęło całościowe zjawisko rozpracowanie tego środowiska.
Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski w Bez Cenzury rozmawiają o najstarszym procederze na świecie. Kto go przejmuje w Polsce? Kto głównie zarabia na tym procederze? Afera podkarpacka, o której próbuje się nas przekonywać, że jej nie było, wskazuje na to, jak niebezpiecznym w rękach gangsterów narzędziem jest... Nie tylko przynosi ona krociowe zyski, ale może być także źródłem organizowania kompromitujących materiałów nacisku, służby doskonale potrafią tych narzędzi używać, co wiemy z polskich historii (Wykorzystywanie materiałów kompromitujących do prób werbunku dyplomatów zagranicznych przez SB w książce Rafała Olberta), ale także ze współczesności. Na rynek ten weszły też grupy ze Wschodu, latami wrzucane warszawskim kierowcom ulotki z reklamami domów uciech zniknęły, ale ten proceder przeniósł się do internetu. Jednocześnie zniknęło całościowe zjawisko rozpracowanie tego środowiska.
RAFAŁ DUDKIEWICZ I SYLWESTER LATKOWSKI W BEZ CENZURYna żywo: 1. Czy w działaniach policji, także tych długofalowych można dostrzec zjawisko, które od lat jak rak toczą polskie służby tj. polityzacja, czyli używanie wyspecjalizowanych formacji w doraźnych celach, które są nastawione na doraźny zysk polityczny? Czy nie wiąże to rąk policjantów w działaniu przy pracy nad skomplikowanymi i długofalowymi operacjami specjalnymi, które wymagają czasu i dyskrecji? 2. Co oznacza tak drastyczna zmiana o charakterze etnicznym na publikowanej przez policję osób poszukiwanych listami gończymi? 3. Czy świat wschodnich grup przestępczych przecina się z polskimi grupami? Czy w tej chwili wschodnie grupy robią pomiędzy sobą porządek i ustalają hierarchię? Gościem specjalnym będzie Jarosław Pieczonka ps. Miami.
Prywatna firma Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei dostawcą specjalistycznego sprzętu dla Komendy Stołecznej Policji. Komendant nie widzi konfliktu interesów. O SOK mówią, że jest to służba ochrony zapiekanek. Czy kolejowa straż powinna być rozwiązana? Więcej w rozmowie z Marcinem Tycem.
Prywatna firma Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei dostawcą specjalistycznego sprzętu dla Komendy Stołecznej Policji. Komendant nie widzi konfliktu interesów. O SOK mówią, że jest to służba ochrony zapiekanek. Czy kolejowa straż powinna być rozwiązana? Więcej w rozmowie z Marcinem Tycem.