Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Komisja śledcza ds. Pegasusa ogłosiła sukces i zawiadomiła prokuraturę. Donald Tusk nazwał sprawę zbrodnią stanu. Wielu dziennikarzy biło brawo. Jan Piński mówi wprost: nie było sukcesu. Zamiast pełnego rozliczenia mamy polityczną grę i ochronę służb. Oficjalnie mówi się o 578 osobach, a według niego z samego CBA było ponad 4 tysiące wniosków i około 2600 osób inwigilowanych Pegasusem. Najmocniej ukrywana jest masowa inwigilacja dziennikarzy i ludzi mediów. Piński tłumaczy, dlaczego pełna lista ofiar nie wychodzi na światło dzienne — chodzi o ochronę agentury, w tym osób ze środowiska dziennikarskiego. Opowiada o swojej sprawie (i rodziny), o wyłączeniu postępowania przez prokuratora Gacka i o tym, że według CBA „nie miał Pegasusa”, mimo że posiada sygnatury. Mówi też o werbunkach, o milczeniu części poszkodowanych oraz o tym, że odpowiedzialność powinni ponosić nie tylko politycy, ale też funkcjonariusze i prokuratorzy, którzy wykonywali polecenia.
Policja przed Trybunałem, spór o ślubowanie i pytania o legalność działań. Julia Przyłębska już miesiąc temu ostrzegała w „Konfrontacji”, że taki scenariusz może doprowadzić do paraliżu TK.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zaprezentowała jawną część raportu. Magdalena Sroka wskazała na brak pełnej kontroli państwa nad systemem, opuszczanie Polski przez dane, brak akredytacji bezpieczeństwa oraz zawiadomienia do prokuratury dotyczące 11 osób, m.in. Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego, Michała Wosia i Ernesta Bejdy. Donald Tusk nazwał tę sprawę „zbrodnią stanu”. Sylwester Latkowski rozmawia z Janem Pińskim o tym, co naprawdę wynika z raportu komisji i jakich odpowiedzi nadal w nim brakuje. Czy to rzeczywiście sukces rozliczenia afery?
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.
Po atakach w szkołach rząd od razu wiedział, co zrobić: dać urzędnikowi władzę nad tym, co zniknie z internetu. Problem w tym, że proponowane rozwiązanie nie wynika z dotychczasowych ustaleń dotyczących przyczyn tych zdarzeń.
Ponad 3 miliardy złotych aktywów, postępowanie przed Komisją Nadzoru Finansowego i niejasny wątek właścicielski prowadzący do izraelskiej grupy Phoenix, której największym akcjonariuszem jest fundusz Jareda Kushnera. Choć dostępne materiały nie potwierdzają wpływu Kushnera na BETA TFI, struktura właścicielska towarzystwa zarządzającego oszczędnościami Polaków wymaga wyjaśnienia.
Warto pamiętać, że zaczynał jako współpracownik Wojskowych Służb Informacyjnych, dosyć późno ukadrowiony już przez SWW.
Państwo wpłaciło 160 milionów złotych zaliczki dostawcy, który figurował na czarnej liście. Respiratory nie dotarły na czas. Nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej. W KONFRONTACJI odtwarzamy kulisy kontraktu i pokazujemy rolę Agencji Wywiadu, Piotra Krawczyka i Macieja Romanowa oraz byłego zdrowia ministra Janusza Cieszyńskiego. Sprawdzamy, kto podejmował kluczowe decyzje i dlaczego wybrano dostawcę, którego wcześniej wskazywały służby jako niewiarygodnego. Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz pokazują też, że obecna władza zapowiadała rozliczenie afery, a sprawców kryje.
Państwo wpłaciło 160 milionów złotych zaliczki dostawcy, który figurował na czarnej liście. Respiratory nie dotarły na czas. Nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej. W KONFRONTACJI odtwarzamy kulisy kontraktu i pokazujemy rolę Agencji Wywiadu, Piotra Krawczyka i Macieja Romanowa oraz byłego zdrowia ministra Janusza Cieszyńskiego. Sprawdzamy, kto podejmował kluczowe decyzje i dlaczego wybrano dostawcę, którego wcześniej wskazywały służby jako niewiarygodnego. Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz pokazują też, że obecna władza zapowiadała rozliczenie afery, a sprawców kryje.