W okresie PRL-u doszło do wielu katastrof. O większości z nich nigdy nie słyszeliśmy. Nawet nie to, że były tajne, bo wielu nie dało się ukryć, ale nie pisano o nich tak, jak dzieje się to obecnie. Dlaczego władze tak podchodziły do katastrof? Jakie były przyczyny? Niektóre wypadki nadal nie zostały wyjaśnione. Te niewyjaśnione katastrofy powodują teorie spiskowe. Sylwester Latkowski rozmawia z Przemysłem Semczukiem.
W okresie PRL-u doszło do wielu katastrof. O większości z nich nigdy nie słyszeliśmy. Nawet nie to, że były tajne, bo wielu nie dało się ukryć, ale nie pisano o nich tak, jak dzieje się to obecnie. Dlaczego władze tak podchodziły do katastrof? Jakie były przyczyny? Niektóre wypadki nadal nie zostały wyjaśnione. Te niewyjaśnione katastrofy powodują teorie spiskowe. Sylwester Latkowski rozmawia z Przemysłem Semczukiem.
Dezinformacja miesza się z faktami. Na fali popularności serialu Heweliusz pojawia się wiele teorii spiskowych. Czy po latach (prom zatonął 14 stycznia 1993 r.) można dojść do prawdy o katastrofie Jana Heweliusza i innych tragicznych zdarzeniach sprzed lat? Przemysław Semczuk i Sylwester Latkowski rozmawiają o problemach śledztw podejmowanych po kilkudziesięciu latach.
Dezinformacja miesza się z faktami. Na fali popularności serialu Heweliusz pojawia się wiele teorii spiskowych. Czy po latach (prom zatonął 14 stycznia 1993 r.) można dojść do prawdy o katastrofie Jana Heweliusza i innych tragicznych zdarzeniach sprzed lat? Przemysław Semczuk i Sylwester Latkowski rozmawiają o problemach śledztw podejmowanych po kilkudziesięciu latach.
„Guys, ok nie raportujecie do Abrisu i nie czujecie się zobowiązani (tak znamy KSH i ale teoria prawa handlowego a real w PE (Private Equity – aut.) to hmm. Nie rozumiem tego bo wiem ile przelewamy co miesiąc. Ale ok.”
Hotel w Sopocie. Tuż po dziewiątej. Ludzie opuszczają pokoje, schodzą się do lobby, zasiadają przed telewizorem z włączonym kanałem informacyjnym. Każdy może oglądać transmisję we własnym pokoju, ale samotność jest nie do zniesienia. Ludzie czują potrzebę bliskości, wspólnoty. Lżej znieść - bezradność i na tę chwilę brak całkowitej wiedzy, co się wydarzyło, kto zginał, kto przeżył. Skurczeni siedzą w sofach, fotelach, przysiadają na brzegach oparć. Podpierają ściany. Wpatrują się z niedowierzaniem w ekran telewizora. Goście zagraniczni zaskoczeni. Nie rozumieją, co się stało. Patrzą na nas, na Polaków i na telewizor. Ktoś rzuca do nich krótko: - Tragedia, wszyscy zginęli. Prezydent.
Większość z nas ma nikłe pojęcie o tym czym jest Gazprom? Jakie cele wyznaczyli koncernowi władcy Kremla? Jakimi metodami posługuje się Gazprom, by osiągnąć cel? Dlaczego to firma polityczna?
Hotel Sheraton w Sopocie. Tuż po dziewiątej. Ludzie opuszczają pokoje, schodzą się do lobby, zasiadają przed telewizorem z włączonym kanałem informacyjnym. Każdy może oglądać transmisję we własnym pokoju, ale samotność jest nie do zniesienia. Ludzie czują potrzebę bliskości, wspólnoty. Lżej znieść - bezradność i na tę chwilę brak całkowitej wiedzy, co się wydarzyło, kto zginał, kto przeżył. Skurczeni siedzą w sofach, fotelach, przysiadają na brzegach oparć. Podpierają ściany. Wpatrują się z niedowierzaniem w ekran telewizora.