Wiele lat wmawiano nam, że w Polsce nie istnieje mafia (powiązania gangsterów i polityków), a jedynie tzw. przestępczość zorganizowana (gangsterskie grupy bez koneksji politycznych). Mafię w mediach przez wiele lat sprowadzono do gangsterów z Pruszkowa i Wołomina. W Polsce wielu najbogatszych ludzi i polityków miało związek lub ocierało się o świat przestępczy. O tym wszystkim dzisiaj chcą zapomnieć, sztab wynajętych ludzi pracuje, by zacierać wszelkie ślady tej wstydliwej części ich życiorysów. Niektórzy biznesmeni i politycy nadal w ten lub inny sposób biorą udział w życiu współczesnej polskiej mafii, a to już jest po prostu groźne, zagraża funkcjonowaniu państwa. Jeśli myślicie, że w Polsce udało się powstrzymać zagrożenie ze strony mafii, to się mylicie. Brak rozliczeń, brak świadomości kto naprawdę stworzył i tworzy naszą mafię, powoduje, że jej cień nadal kładzie się na państwo. Siła mafii jednak nie jest kij bejsbolowy czy karabin maszynowy, ale oparty na powiązaniach z czasów PRL-u układ. Dlatego tak ważne jest, by poznać początki, to jak ludzie mafii zaczęli kawałkami przejmować współczesną gospodarkę i finanse państwa.
Kolejne podsumowanie tygodnia Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski o sprawach ważnych, dotyczących naszego bezpieczeństwa. Cenzura w Polsce nie istnieje jawnie, lecz skrycie. W „Przeglądzie tygodnia bez cenzury” sporo niewygodnych dla każdej ze stron informacji i komentarzy.
W przeglądzie tygodnia BEZ CENZURY Rafała Dudkiewicza i Sylwestra Latkowskiego m.in. o Czyj interes jest ważniejszy dla adwokatów - polityków Romana Giertych (KO) i Pawła Jabłońskiego (PiS)? Gangi ze wschodu przejmują Polskę. Prokurator represjonowany za sprawę Sławomira Nowaka. Likwidacja CBA i co dalej? Czy jesteśmy w stanie zreformować polskie służby?
Musimy być świadomi, że prędzej czy później wielu byłych żołnierzy z frontu pojawi się w Polsce - mówi wywiadzie dla "Wyborczej" generał Marek Boroń, Komendant Główny Policji. Uspakaja was, jak komendant główny policji mówi, że „obserwujemy te grupy i rozpracowujemy je”. Nie mówi: rozbijamy i eliminujemy gangi. Oni sobie je obserwują. Komendant policji zamiast mówić o faktach i dokonaniach, to ciągłe nawija dziennikarzowi makaron na uszy. Jeden z byłych komendantów policji tak podsumował wywiad z Markiem Boroniem: On prochu nie wymyśli, to jest rzemieślnik, a nie artysta.
Musimy być świadomi, że prędzej czy później wielu byłych żołnierzy z frontu pojawi się w Polsce - mówi wywiadzie dla "Wyborczej" generał Marek Boroń, Komendant Główny Policji. Uspakaja was, jak komendant główny policji mówi, że „obserwujemy te grupy i rozpracowujemy je”. Nie mówi: rozbijamy i eliminujemy gangi. Oni sobie je obserwują. Komendant policji zamiast mówić o faktach i dokonaniach, to ciągłe nawija dziennikarzowi makaron na uszy. Jeden z byłych komendantów policji tak podsumował wywiad z Markiem Boroniem: On prochu nie wymyśli, to jest rzemieślnik, a nie artysta.
W drugim odcinku „Polskiej mafii” m.in. o: Kto jest bankierem mafii? Gdzie ukrywa się Skowroński? Dlaczego Żemek obawiał się cywilnych służb? Policja chroni milicyjne akta. Co dzisiaj robią ludzie zwerbowani przez służby, te dawne i dzisiejsze?
ajemnice głośnego porwania i największych napadów w PRL. Policja chroni akta milicyjne. KONFRONTACJA W magazynie Konfrontacja pozornie wracam do sprawy historycznej. Co ma wspólnego milicja i policja? Czy polityka zawsze waży nad sprawami kryminalnymi, gdzie pojawiają się ludzie władzy i służby? Na przełomie lat 50. i 60. na warszawskich ulicach rozgrywały się sceny niczym z amerykańskich filmów gangsterskich. Bandyci strzelają bez ostrzeżenia. Rabują utarg ze sklepu, napadają na strażników przed pocztą i atakują konwój z utargiem z Centralnego Domu Towarowego. Bezpieka i milicja podejrzewają, że za „napadami warszawskimi” mogą stać ci sami ludzie, którzy dla okupu porwali Bohdana Piaseckiego, syna wpływowego polityka, przewodniczącego Stowarzyszenia PAX, a przed wojną przywódcy faszystowskiej Falangi. Wśród tysięcy podejrzanych są ludzie z pierwszych stron gazet, aktorzy, politycy, dziennikarze, a nawet seryjny zabójca kobiet. W końcu na trop bandytów wpada oficer z prowincji. W nagrodę zostaje… wyrzucony z milicji. Rozmowę wywołała najnowsza książka Przemysława Semczuka "Nieuchwytni". Rozmawiam z autorem nie tylko o historii, ale i teraźniejszości. Dawne wydarzenia okazują się być nadal utajniane, okazuje się, że współczesna policja chroni milicyjną przeszłość.