Po publikacji układu aptecznego media związane z jednym z największych podmiotów na polskim rynku farmaceutycznym wykupiły kampanię, w której mnie obrażano i dezawuowano. Powstawały teksty, pod którymi nikt się nie podpisywał. Dokonano coś paskudniejszego, zastraszano moich rozmówców. W kampanii wzięli udział dziennikarze, pijarowcy i polityk, który posunął się do nikczemnej rzeczy, o której przyjdzie czas powiedzieć. Dwadzieścia lat temu w Konfrontacji odkrywałem świat lekowy, w którym wielu robiło wszystko, by o nim nie mówić. Trwała zmowa milczenia. Okazuje się, że tak samo jest i teraz. Dlaczego tak zajadle mnie atakują, obejrzyjcie najnowszy reportaż magazynu Konfrontacji zatytułowany „Bal Marka Tomkowa na Titanicu, prezesa naczelnej izby aptekarskiej”. Dziennikarzowi zazwyczaj pozostaje tylko opowiedzieć historię.
Jak jest? Używając słów nieparlamentarnych, po prostu k...a dramat, jakby głupota mogła latać, to by na marsie budowali. Spółek jest wiele, każda jest trochę inna, ale czego mogą oczekiwać po dziurze w ziemi z długami?
Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem o tajemniczej historii porucznika Włodzimierza Barankiewicza. Zdrajca PRL, czy bezimienny uczestnik „wielkiej gry” szpiegów Związku Sowieckiego Czyim szpiegiem był porucznik Barankiewicz? Marcin Tyc wydał książkę „Mistrzowie kłamstwa. Szpiegowskie historie XX wieku”.
Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem o tajemniczej historii porucznika Włodzimierza Barankiewicza. Zdrajca PRL, czy bezimienny uczestnik „wielkiej gry” szpiegów Związku Sowieckiego Czyim szpiegiem był porucznik Barankiewicz? Marcin Tyc wydał książkę „Mistrzowie kłamstwa. Szpiegowskie historie XX wieku”.
W 4 odcinku cyklu "Polska mafia" Sylwester Latkowski rozmawia z Dr Tomaszem Kozłowskim, autorem książki „Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa państwa 1989-1990.” Likwidacja Służby Bezpieczeństwa od lat wzbudza silne emocje, które sprzyjają budowaniu teorii spiskowych, dotyczących roli ludzi służb w powstaniu polskiej mafii.
Przybywa relacji, zeznań, świadków. Dowiadujemy się z czasem, jak to wszystko biegało.