Po piątej rano sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec szefa PKOl Radosława Piesiewicza. Sylwester Latkowski odnosi się do kontrowersji wokół zarzutu śledczych, według którego szef PKOl miał odzyskać środki zainwestowane w Zondacrypto ze szkodą dla pozostałych inwestorów. Czy tymczasowy areszt jest konieczny? Czy nie okaże się aresztem wydobywczym? To także pytanie o skalę presji polityczno-medialnej wokół śledztwa.
A co z poszkodowanym w aferze GetBack? Dlaczego nie chcą wyjaśnić sprawę i pomóc poszkodowanym?
W "Bez cenzury" Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski komentują aferę zondacrypto.
Zondacrypto i zaginięcie Suszka. W magazynie Konfrontacja o kulisach śledztwa, w którym prawda o zaginięciu założyciela BitBaya ginie pod ciężarem polityki, przecieków i walki o kontrolę nad prawdą. Ta sprawa to test dla prokuratury, państwa i wszystkich, którzy twierdzą, że chcą znać prawdę o losie Sylwestra Suszka.
Po piątej rano sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec szefa PKOl Radosława Piesiewicza. Posłuchajcie o kontrowersjach wokół zarzutu śledczych, według którego szef PKOl miał odzyskać środki zainwestowane w Zondacrypto ze szkodą dla pozostałych inwestorów. Czy tymczasowy areszt jest konieczny? Czy nie okaże się aresztem wydobywczym? Pytanie o skalę presji polityczno-medialnej wokół śledztwa.
Capitea (dawniej GetBack) przed czasem wypłacił poszkodowanym kolejną ratę układową.
W "Bez cenzury" Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski komentują aferę zondacrypto.
Jeśli wierzycie w skruchę Przemysława Krala, to jesteście w błędzie. Nie bądźcie naiwni. Powtórzę: Określenie „skruszony przestępca” jest z gruntu fałszywe. Żaden ze świadków koronnych (tych małych i dużych) nie jest skruszony. Żaden nie żałuje ofiar swoich przestępstw ani swoich wyborów życiowych. Zwykła kalkulacja i transakcja, nic więcej.
Od pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — twierdzi Onet. Sprawa otwiera pytanie nie tylko o polityczne kulisy śledztwa, lecz także o sens i granice instytucji świadka koronnego. Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli sześćdziesiątki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszony jest także problem instytucji świadka koronnego: jaki jest bilans zysków i strat dla postępowań, w których tacy świadkowie zeznawali, oraz dla samego wymiaru sprawiedliwości? Na czele tej historii stoi niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy wykorzystali nadarzającą się okazję, by zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
O pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — ustalił Onet. O co chodzi? Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli 60-tki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszone będą także problemy instytucji świadka koronnego. Jaki jest bilans zysków z tej instytucji dla spraw w jakich zeznawali, dla sprawiedliwości? Na czele jest niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję, aby zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
Sprawa ma związek z Kamilem Hajdukiem, byłym kuratorem obligatariuszy GetBack w postępowaniu PPU, który postanowił zasypać pozwami jednego najbardziej aktywnych przedstawicieli poszkodowanych.
W magazynie poznacie kolejne osoby mówiące o tym, kto roztacza parasol ochronny nad ściganym listem gończym Marcinem Turczyńskim i innymi osobami związanymi z Zatoką Sztuki, biorącymi udział w tym procederze. Głos zabierze także Mikołaj Podolski. A minister Waldemar Żurek udaje, że nie ma sprawy.
W magazynie poznacie kolejne osoby mówiące o tym, kto roztacza parasol ochronny nad ściganym listem gończym Marcinem Turczyńskim i innymi osobami związanymi z Zatoką Sztuki, biorącymi udział w tym procederze. Głos zabierze także Mikołaj Podolski. A minister Waldemar Żurek udaje, że nie ma sprawy.
KNF nie poczuwa się do odpowiedzialności, a prokuratura skupiła się na pobocznych „podsuniętych umiejętnie” wątkach, Najwyższa Izba Kontroli zaatakowała Prokuraturę i KNF za sposób prowadzenia sprawy a sąd NIK za ingerencję w niezależność prokuratorów. Czyli „Kowal zawinił, a Cygana powiesili”.