Alex Kłoś bez uprzedzeń o książce "Podwójna gra"

Muszę się przyznać, że to była pierwsza książka Latkowskiego, jaką przeczytałem, i nie żałuję. A wręcz przeciwnie, jestem zadowolony dlatego, że jest to reporterskie pisanie, trzeźwe. Widać, że autor jest dobrze przygotowany, ma zrobiony dobrze research, zna temat, zna bohaterów. Dodatkowym plusem jest to, że historia jest dzieje się wartko.

Alex Kłoś: – Przeczytałem „Podwójną grę”, książkę napisaną przez Sylwestra Latkowskiego. Muszę się przyznać, że to była pierwsza książka Latkowskiego, jaką przeczytałem, i nie żałuję. A wręcz przeciwnie, jestem zadowolony dlatego, że jest to reporterskie pisanie, trzeźwe. Widać, że autor jest dobrze przygotowany, ma zrobiony dobrze research, zna temat, zna bohaterów. Dodatkowym plusem jest to, że historia jest dzieje się wartko. Można powiedzieć, że jest sensacyjna dlatego, że to są podwójni agenci. Dobrze opisani podwójni agenci. Częściowo są to rozmowy, wywiady, częściowo narracja. Generalnie można się czegoś dowiedzieć o tym, jak wyglądały – powiedzmy – kulisy spraw, które poznaliśmy z mediów dawno temu. Bo to są sprawy jeszcze od lat dziewięćdziesiątych. Dowiedzieć się, jak to wszystko działało, jak się rozwinęła instytucja takiego przykrywkowca i jak to w pewnym momencie zwiędło. Poza tym zabrałem się za tę lekturę bez żadnych uprzedzeń. Bez uprzedzeń spowodowanych tym skandalem, który zrobił Sylwester Latkowski w programie, filmami dokumentalnymi. Przeczytałem i mówię, że warto.