Afera e-mailowa kontra taśmowa, nasz kolega pedofil, zmierzch dziennikarstwa i Szatan z afery GetBack. Zapiski z tygodnia

Latkowski-silniewicz-film-telewizja.jpgSylwester Latkowski i autor zdjęć Piotr Siliniewicz na planie filmu „Wszystkie chwyty dozwolone. Afera GetBack”

Zmierzch dziennikarstwa

14 czerwca 2021, poniedziałek 

Stary, doświadczony dziennikarz tak podsumował zachowanie znanego dziennikarza w znanej telewizji, gdzie często mówi się o wolności mediów: „Zmierzch dziennikarstwa”. 

Dla mnie trwa on już od dawna. Czasami tylko uda się coś zrobić w mediach. I tyle.

Następnego dnia rozmawiałem z innym doświadczonym dziennikarzem. Lata pracy w zawodzie. Zapytałem, gdzie teraz jest i nad czym pracuje? Odpowiedział: „U kolegi w sieci sklepów na dostawczaku. Owszem. Próbowałem pisać na portale. Dziwne to było”.

Fikcyjna tajność 

16 czerwca 2021, środa

Przeczytałem wpis byłego szefa jednej ze służb, krytykującego sposób zabezpieczenia przed posiedzeniem Sejmu w trybie niejawnym, kiedy miano przedstawić skalę ataków cybernetycznych na Polskę. Wspomniany decydent służb zapomniał, co i w jakich okolicznościach sam zostawił? Po popijawie z prostytutkami w hotelu zapomniał zabrać dokumenty. Zresztą nie po raz ostatni zostawił coś, czego nie powinien spuszczać z oczu. Dzisiaj poucza, komu należy zabrać certyfikat dopuszczenia do tajemnic państwowych. Na marginesie: o jakiej tajności można mówić, gdy podaje się informacje 460 osobom?

Beton w policji i bojaźliwe media

17 czerwca 2021, czwartek

Maiami, Jarosław Pieczonka, czyli były policjant pracujący 5 lat pod przykryciem, o zawiści policyjnego „betonu”, przesłuchaniu w prokuraturze za udział w serialu „Przykrywkowcy. Podwójna gra” i o nadziei, że Canal+ przywróci zdjęty z emisji serial. Przed służbami się nie klęka, a walczy o dziennikarstwo. Nie było sądowego zakazu emisji, tak jak miało to miejsce przy filmie Henryka Dederki „Witajcie w życiu” w 1997 roku. Tylko sąd może zakazać emisji, a nie służby, o czym zapomniano w stacji broniącej wolności mediów, choćby ostatnio uczestniczącej w akcji wygaszania na cały dzień programu.

Przypomnę co pisałem o tej sprawie - czytaj >>>

Afera e-mailowa kontra taśmowa

17 czerwca 2021, czwartek

Od kilku dni w internecie pojawiają się informacje pochodzące rzekomo ze skrzynki pocztowej szefa KPRM, Michała Dworczyka. Nie sposób stwierdzić, które z nich są prawdziwe, a które częściowo lub w pełni spreparowane.  Sławomir Jastrzębowski, właściciel portalu Salon24, skrytykował publikowanie mało wiarygodnych informacji; napisał na Twitterze: „Święta zasada dziennikarstwa: Informacje podajesz po zweryfikowaniu w DWÓCH NIEZALEŻNYCH źródłach. Publikowanie przez media informacji z Telegramu to jedno źródło i mało wiarygodne. Syf”. Ktoś mu się odwinął, że niby w sprawie taśm z restauracji Sowa & Przyjaciele było podobnie. Zareagowałem i odpisałem: „Nagrania z Sowy były potwierdzane u rozmówców. Czy to oni są na nagraniach itd. Niektórzy odsłuchiwali, jeśli chcieli. Nawet poinformowano szefa MSWiA, ale miał to w 4 literach. Jak taśmy się ukazały, to z opisem, gdzie i jak powstały. Wystarczy sięgnąć do tego numeru tygodnika  i bez fake news. 

Gdybyśmy nie potwierdzili prawdziwości nagrań, nie pozwoliłbym na ich upublicznienie. Praktycznie cała redakcja nad tym pracowała. Popełniłem jeden błąd: wysłuchałem apelu Tuska i puściłem następne, a mogłem dać czas na dalszą pracę. Oberwaliśmy za wysłuchanie apelu.” Dodałem także: „Ucinając bzdury, że to prokuratura samodzielnie zdecydowała o użyciu siły w redakcji. Prokurator chciał odstąpić od działań, ale dostał telefon z góry. Policja odmówiła użycia siły, szef nie pozwolił, ABW mogło także jej nie użyć, ale szef (no, kto nim był?) zezwolił. Tylko jedna funkcjonariuszka ABW odmówiła”.

Przypomniałem to w książce, gdzie o kulisach sprawy napisałem z Michałem Majewskim.

Nasz kolega pedofil 

17 czerwca 2021, czwartek

Obejrzałem program „Czarno na białym” w TVN24, miał być o urzędzie państwowej komisji ds. pedofilii, ale problem sprowadzono tylko do pedofilii w Kościele. Przypomnę, że zbliżają się wakacje, a to jest eldorado dla pedofilów nie tylko w sutannach. Czy pedofilów z waszych kręgów już nie widzicie, jak kiedyś bywało?

Przypomnę, że praca urzędu państwowej komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości wobec małoletniego poniżej lat 15 dotyczy wszystkich pedofilów, a nie tylko z jednej grupy.

Powróciłem do głośniej kiedyś sprawy Samsona i tego, jak niektóre media i autorytety próbowały odwieść urzędy od zajmowania się tą sprawą. Wymowne to w porównaniu ze ściganiem pedofilii wśród księży. Ofiarami okazywały się nie dzieci, a ich kolega. Nikt ich dzisiaj nie rozlicza, jak obecnie kościelnych hierarchów. Czy to nie daje przyzwolenia celebrytom: nam wszystko można i ujdzie?

Andrzej Samson został zatrzymany 26 czerwca 2004 roku po tym, jak znaleziono kilkaset zdjęć z dziecięcą pornografią. Samson nie przyznał się do winy, z wyjątkiem zarzutu utrwalania treści pornograficznych. Bronił się twierdząc, że opracował nowatorską terapię. 7 grudnia 2007 Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok skazujący Samsona, nie uchylono aresztu. 21 stycznia 2009 sąd uchylił areszt wobec Andrzeja Samsona z powodów zdrowotnych. Zmarł 8 marca 2009 roku.

Szatan z afery GetBack

20 czerwca 2021, niedziela

Kolejne zdjęcia do filmu „Wszystkie chwyty dozwolone. Afera GetBack”. Rozmowa z kimś, kto tak mówi o jednym z bohaterów afery: „Jak jadło się z nim lunche, to miało się wrażenie, że siedzi się obok szatana. On jest diaboliczny”. Od siebie dodam, że ciągle bezkarny.

Alex Kłoś bez uprzedzeń o książce "Podwójna gra"

Alex Kłoś: – Przeczytałem „Podwójną grę”, książkę napisaną przez Sylwestra Latkowskiego. Muszę się przyznać, że to była pierwsza książka Latkowskiego, jaką przeczytałem, i nie żałuję. A wręcz przeciwnie, jestem zadowolony dlatego, że jest to reporterskie pisanie, trzeźwe. Widać, że autor jest dobrze przygotowany, ma zrobiony dobrze research, zna temat, zna bohaterów. Dodatkowym plusem jest to, że historia jest dzieje się wartko. Można powiedzieć, że jest sensacyjna dlatego, że to są podwójni agenci. Dobrze opisani podwójni agenci. Częściowo są to rozmowy, wywiady, częściowo narracja. Generalnie można się czegoś dowiedzieć o tym, jak wyglądały – powiedzmy – kulisy spraw, które poznaliśmy z mediów dawno temu. Bo to są sprawy jeszcze od lat dziewięćdziesiątych. Dowiedzieć się, jak to wszystko działało, jak się rozwinęła instytucja takiego przykrywkowca i jak to w pewnym momencie zwiędło. Poza tym zabrałem się za tę lekturę bez żadnych uprzedzeń. Bez uprzedzeń spowodowanych tym skandalem, który zrobił Sylwester Latkowski w programie, filmami dokumentalnymi. Przeczytałem i mówię, że warto.

Poprzednie "Zapiski z tygodnia" >>>