menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Tajne sms-y Janickiej i Kowalskiej 03-07-2008 21:59
XYZ: Tam jest śmiesznie, bo Kowalska i Janicka pozachowywały sobie jakieś smsy, które je nawzajem obciążają...
Sylwester: Kiedy to wyjdzie?
XYZ: Nie wiem. To one same pewnie to wyjmą postawione pod ścianą. Byłoby dobrze, gdyby teraz wezwano Ziobrę, a dopiero potem Kowalską, to złapałby go na nieścisłościach i kłamstwach. Jeżeli wezwą pierwszą Kowalską, to Ziobro dostosuje swoje zeznania do tego, co ona powie. Baby się pożarły o wpływy u Ziobry i jeżeli dobrze to rozegrają, to same się wysypią...
Popatrz! Kowalska była niezastąpiona, chodziła do pałacu, czym się chwaliła, i nagle zostaje na aucie. Mówiło się wtedy nawet, że ma być odwołana. Poszła na jakiś urlop, potem zwolnienie, ale cały czas trzymała rękę na pulsie m.in. przez Szeligę (chociaż ten grał na dwie strony), ale też tych późniejszych puczystów, którymi przecież ona sterowała. Janicka z psiapsióły nagle stała się wrogiem, bo dostała się bezpośrednio do Ziobry i miała z nim kontakt na tę bezpośrednią komórkę tylko do tych celów. Starała się więc jak mogła, żeby zrobić to czego Ziobro chciał, albo ona myślała, że chciał. A że obie kobitki są dość egzaltowane nie tylko sobie gadały dość ostro, ale i do siebie pisały, przy okazji powołując się — i jedna i druga — na Ziobrę...

PS. A może tak śladem komisji Rywinowskiej , obecna komisja do spraw nacisków zażąda bilingów telefonów prok. Elżbiety Janickiej i Marzeny Kowalskiej? Czy będą takie jak np.  Adama Halbera do Roberta Kwiatkowskiego: "Może byś wrócił do Piotrka Urbankowskiego. To jest świetny koleś - pracowity i lojalny, lubię go i cenię. Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom. Ch... precz!".

(0) komentarzy / skomentuj

Urban rozstał się ze Starszakiem 02-07-2008 16:47
Nie ma rzeczy niemożliwych. Jerzy Urban rozstał się z Hipolitem Starszakiem, dotąd szarą eminencją tygodnika „Nie”. Starszak pełnił funkcję dyrektora wydawnictwa URMA.  Dziennikarze tej redakcji milczą na temat sporu, który doprowadził do wypowiedzenia umowy Starszakowi.

(3) komentarzy / skomentuj

Tytuł tygodnia 01-07-2008 17:37
Tygodnik "Nie" opublikował  rozmowę Andrzeja Rozenka z  byłym szefem WSI Markiem Dukaczewskim. Zatytułował ją "Rozmowa z niemową."

(0) komentarzy / skomentuj

Olimpiada w Pekinie bez transmisji na żywo 01-07-2008 10:07
Film dokumentalny „Olimpiada w Pekinie 2008 – Dwie strony medalu” (reżyser Anthony Dufour), bezlitośnie podważa propagandową wizję igrzysk olimpijskich głoszoną przez chińskie władze i MKOL.

Prawo dziennikarzy do swobodnego poruszania się po Chinach, przeprowadzania wywiadów to fikcja.

W filmie jest scena rozmowy z dyrektorem generalnym chińskiej telewizji, który z uśmiechem na twarzy informuje, że transmisje telewizyjne będą miały celowo 20 i 30 sekundowe opóźnienie. W wiadomym celu, by cenzura mogła zadziałać, gdyby komukolwiek przyszło do głowy wykonać jakiś gest protestu. Nie obejrzymy więc na żywo biegu na 100 metrów, a tylko jego powtórkę. Obecny rekord świata wynosi przecież 9,72 sekund.
(2) komentarzy / skomentuj

Telewizyjny wizerunek 30-06-2008 22:09
Ktoś kto ją zna z ekranu telewizora uważa, że to zimna s…ka. Tymczasem przypomina mi filiżankę do kawy z porcelany. Obtłuczoną poprzez nieuważne używanie.

(3) komentarzy / skomentuj

Wreszie Zbigniew Zioro powiedział prawdę 27-06-2008 19:21
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyjaśnił, dlaczego nie używano służbowych telefonów, a na karty pre-paid.  Tłumaczy Magdalenie Rubaj z "Dziennika": "Trzeba było zachować najwyższe standardy bezpieczeństwa, bo nasze państwo kontroluje podsłuchy w bardzo ograniczonym zakresie(...) Podkreślam, nasze państwo ma bardzo ograniczoną możliwość kontroli ewentualnych nielegalnych podsłuchów"

(2) komentarzy / skomentuj

Przecież nie było nielegalnych podsłuchów 26-06-2008 15:57
Kto dzisiaj pamięta publiczne wypowiedzi decydentów wymiaru sprawiedliwości, polityków, zapewniających, że istnieją tylko legalne podsłuchy, że osoby mówiące o podsłuchach cierpią na manie prześladowczą? Trywializowano ten problem. Wyśmiewano.

Dzisiaj okazuje się jednak, że zaprzeczający temu sami nie wierzyli w swoje słowa. Nie wierzyli, że w Polsce można być wyłącznie legalnie podsłuchiwanym. Nie wierzyli nawet własnym służbom.

Maciej Duda (Newsweek.pl) pisze: „Była szefowa warszawskiej Prokuratury Okręgowej latem 2007 r. dostała specjalny telefon do szyfrowanych rozmów z najważniejszymi osobami w rządzie PiS(…)

Prowadzący sprawę przecieku śledczy i funkcjonariusze ABW i CBA mieli informację, że sami mogą być rozpracowywani przez policyjne Centralne Biuro Śledcze, którym kierował Jarosław Marzec, protegowany Kaczmarka. Dlatego zdecydowali, że będą się porozumiewać przez specjalne, szyfrowane telefony.

- Owszem miałam taki telefon, ale nie był on szyfrowany - mówi serwisowi Newsweek.pl Elżbieta Janicka. To był telefon na karte pre-paid. Używaliśmy takich telefonów bo mieliśmy uzasadnione podejrzenia, że jesteśmy podsłuchiwani - potwierdza prokurator Janicka."
(2) komentarzy / skomentuj

Politycy obiecywali co innego. Wiedzieli jednak, że nikt ich nie rozliczy. 26-06-2008 11:24
"Władze irackie - jak doniosła Agence France Press - ogłosiły w niedzielę, że zawarły kontrakty z 41 zagranicznymi firmami na wydobycie ropy naftowej na północy i południu kraju - pisze Jarosław Jakimczyk dla Money.pl. - Oznacza to powrót do Iraku zagranicznych koncernów w 36 lat po wyrzuceniu ich przez Saddama Husajna. Nie ma wśród nich jednak ani jednej firmy z Polski(...)

Iracka administracja wybrała 35 międzynarodowych koncernów przyznając im koncesje na eksploatację pól naftowych.

Z punktu widzenia polskiego interesu narodowego liczy się szczególnie to, że kontrakty z ministerstwem ropy podpisało też 6 narodowych kompanii naftowych z Algierii, Angoli, Pakistanu, Tajlandii, Turcji i Wietnamu. Wśród firm, które uzyskały dostęp złóż roponośnych w Iraku nie ma natomiast ani jednego podmiotu znad Wisły.

Jest to tym bardziej zdumiewające, że żaden z szóstki wymienionych krajów nie brał udziału w trwającej od wiosny 2003 r. operacji wojskowej Iraqi Freedom, podczas gdy Wojsko Polskie uczestniczy w niej od samego początku ponosząc straty w ludziach (21 zabitych i 1 zmarły na posterunku)."
(3) komentarzy / skomentuj

Tajny motyw i rozgrywki polityków 25-06-2008 17:42
Bilans dziesięciu lat śledztwa w sprawie zabójstwa generała Marka Papały, to brak aktów oskarżenia i nieudolnie sporządzony wniosek ekstradycyjny, zakończony przegraną w amerykańskim sądzie.

Dzisiaj na konferencji prasowej wiceprokurator generalny Jerzy Szymański, dorzucił do tego przełomową wiadomość, że śledczy posiadają informacje, na podstawie których można określić motyw zbrodni, odmówił jednak podania szczegółów.

Nic nie wspomniał o tym, że na początku 2008 roku powołano grupę analityków policyjnych. Nie zgodzono się jednak na stworzenie w policji i prokuraturze, niezależnej od istniejącej obecnie, nowej grupy dochodzeniowej, któryby zweryfikowała dowody, na nowo przesłuchałaby świadków. Sprawdziłaby inne wątki.

Dlaczego?

Jak wyjawił mi jeden z obecnych decydentów. przestraszono się, że obecna prokuratorsko-policyjna grupa „rzuci papierami”, a z ich dymisji „opozycja uczyni spektakl polityczny."
(1) komentarzy / skomentuj

Prokuratorzy to zawistni ludzie 18-06-2008 11:42
Według Elżbiety Janickiej, byłej szefowej prokuratury okręgowej w Warszawie, przesłuchiwanej przez sejmową komisję śledczą do spraw nacisków, "w prokuraturze nic nie może zdziwić".

"Prokuratorzy to zawistni ludzie", część z nich działa z niskich pobudek. To spiskowcy .Chodzi im o to by zasiąść w fotelu w „zielonym gabinecie”. "O stanowisko i tytuł". „Nie ważne jak krótko, ale ważne, że w kwitach byłem prokuratorem okręgowym”.

Prokuratorzy to płochliwe istoty, które z przerażenia "zamykają się w swoich pokojach".

W prokuraturze panuje mobbing, zwany "psychotechniką": "Raz przysłała do mnie smsa wieczorem i nie odpisałam i była za to awantura." Te awantury trudno było przeżyć. "Nie sądzę, żeby ktoś miał odwagę zadzwonić do szefowej. Szefowej Kowalskiej się bano.(…) Trudno uwierzyć w to do czego zdolni są prokuratorzy"

„Takie to jest środowisko, nic na to nie poradzę."
(1) komentarzy / skomentuj

Czy jaskółka nadal lata? 17-06-2008 13:37
"ABW używało w tym czasie specjalnego pojazdu, nazywanego jaskółką, wyposażonego w najnowszej generacji aparaturę potrafiącą podsłuchiwać wybrane numery telefoniczne. Jaskółka była (jest nadal?) używana poza oficjalną procedurą, podsłuchiwała bez zgody sądu, a nagrane przez nią rozmowy nie trafiały do akt prowadzonych spraw. Miała dawać funkcjonariuszom wiedzę operacyjną, a nie procesową. Paradoks polega na tym, że dzisiaj emocje dotyczą podsłuchów zakładanych zgodnie z prawem i pod pełną kontrolą (czynności prowadzone przez CBŚ), a nie całkowicie wyjętych spod kontroli operacji dokonywanych przez ABW, za pomocą m.in. jaskółki" (Piotr Pytlakowski, "Gra w Marca," Polityka 16 czerwca 2008)

(3) komentarzy / skomentuj

Sytuacja zaczyna normalnieć? Poranna rozmowa na skypie... 14-06-2008 11:56
Sylwester:  zdałem sobie sprawę, że od dwóch lat żyję w odpychającym świecie... patrzenie poprzez niego na rzeczywistość staje sie nieznośne... pęka też wiara, że może być inaczej...
R: jednak może, jesli spojrzeć na to wszystko z perspektywy ostatnich dziesięciu lat, to chyba jednak, choć z ogromnymi kłopotami, sytuacja zaczyna normalnieć.

Sylwester: nie wiem
R: może to wszystko idealizuję; ale mam wrażenie, że sztama między światem policyjnym a gangsterskim nie może być już tak silna jak jeszcze niedawno, a media publikują na ten temat nieco więcej informacji
Sylwester: niestety nikt z esbeckiej mafii nie czuje sie zagrożony, pomimo że upływa czas, więcej, nadal czują się dobrze...wprowadzili w swoje interesy rodziny... i niby teraz ma być inaczej, skoro w zdegenerowany sposób kolejne pokolenie coś dostało? Obok mnie mieszka kilku takich następców tatusiów... Kiedyś nie kojarzyłem, dlaczego patrzą na mnie dziwnym wzrokiem, potem okazało się, kim oni są...
R: to prawda; ta świadomość bywa co najmniej bulwersująca. jeszcze wyraźniej widać to poza warszawą. czsem spotykam (...)kolegów z podziemia z małych ośrodków. nie dość, że w latach 70. i 80. zakres represji w stosunku do nich był znacznie większy niż w Warszawie, to jeszcze teraz spotykają swych dawnych prześladowców opływających w dostatki; a  oni sami mają kiepskie pensje albo głodowe emerytury. stąd ich frustracja. nie podzielam ich fascynacji pisem, ale psychologicznie mogę zrozumieć taką postawę
(8) komentarzy / skomentuj

Wyścig nazywany wolnością 13-06-2008 21:32
Powieść Pawła Huelle "Ostatnia Wieczerza" jest jedną z 20 książek nominowanych do Nagrody Literackiej "Nike." Marek Radziwon pisze w Gazecie Wyborczej w recenzji "Wyścig nazywany wolnością":
"Osią fabuły jest wydarzenie realne: Mateusz, znany gdański malarz, chce, żeby grupa dawnych przyjaciół wzięła udział w jego akcji artystycznej - mają pozować do nowego przedstawienia Ostatniej Wieczerzy. Taki obraz istotnie powstał przed kilku laty. Kto chciałby się doszukiwać pierwowzorów niektórych postaci z powieści Huellego, mógłby to bez kłopotu zrobić(...)

"Ostatnia Wieczerza" opowiada o losach pewnego pokolenia - zgranej paczki młodych, ambitnych artystów i intelektualistów, którzy w młodości oddawali się pijaństwu, bezkompromisowym dyskusjom o sztuce i ponownie pijaństwu. Dzisiaj, po mniej więcej ćwierćwieczu, wiemy, że ich losy potoczyły się różnie. To jedno popołudnie, kiedy wszyscy bohaterowie próbują się przebić na umówione spotkanie przez zakorkowane miasto, jest jak gorzki rachunek sumienia. Huelle unika jednak tonu serio. Przeciwnie - nie stroni od satyry(...)

"Ostatnia Wieczerza" mówi więc o końcu złudzeń, o marzeniach i planach zmarnowanych na własne życzenie, o szlachetnych ludziach, którzy z czasem gorzknieją i powoli, powoli, grzęzną w byle jakim życiu. Siemaszko, jeden z tych współczesnych apostołów powiada w pewnym momencie: "czym jest dar wolności (...). Jak najwięcej rzeczy i doznań w jak najkrótszym czasie za jak najmniejsze pieniądze. (...) Mąż? Kochanek? Dzieci? Szef działu w firmie? Emerytalny fundusz? Kredyt hipoteczny? Wolne żarty. (...) wyścig, który powszechnie nazywany jest wolnością".
(0) komentarzy / skomentuj

Barnina, Maziuk, Franiewski... Kto naprawdę ich powiesił? 11-06-2008 11:12
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej reportaż  Huberta Woźniaka, Bogdana Wróblewskiego "Bandyta pod ochroną?" poświęcony Wojciechowi Franiewskiemu, porywaczowi i zabójcy Krzysztofa Olewnika.

Autorzy  przytaczają  fragment ekspertyzy biegłego, który powinien skłaniać do refleksji nad śmiercią Franiewskiego w celi numer 11 aresztu śledczego w Olsztynie.

Biegły o śmierci Franiewskiego napisał: "Sposób przeprowadzenia samobójstwa świadczy o świetnej znajomości anatomii człowieka. Pętla posiadała zawiązane dwa supły (praktyka niespotykana). Powodowało to uciśnięcie tętnic przez co osadzony w pierwszej kolejności stracił przytomność, a następnie osunął się o dwa, trzy centymetry. To powodowało zaciśnięcie pętli i jego uduszenie. Osadzony w ten sposób uniknął reakcji obronnych - nie szamotał się".

Dodajmy do tego,  że w  moczu zmarłego znajdowały się śladowe ilości alkoholu i amfetaminy.  Wcześniej Franiewski skarżył się w listach, że coś mu podsypują do jedzenia.  Samo porwanie nie mogło być wykonane tylko przez osoby, które prokuratura oskarżyła. Ktoś musiał jeszcze za nimi stać, wspierać porywaczy. Portret osobowościowy zabójcy Krzysztofa Olewnika każe raczej oczekiwać innego zachowania niż popełnianie samobójstwa w pilnie strzeżonej celi.

Zbyt wiele jest wątpliwości w tej sprawie, ale Marek Staszak, prokurator krajowy swoje wie: - Wersja samobójczej śmierci, bez udziału osób trzecich, jest najbardziej prawdopodobna – mówi dziennikarzom.

"Franiewski z trudem - bo wcześnie zaczął kraść - wyuczył się na ślusarza. Jego uniwersytetem były więzienia. Czy uczą w nich anatomii? Może."
(1) komentarzy / skomentuj

Na marginesie przesłuchań sejmowych komisji śledczych: Tajemnica państwowa to narzędzie ignorantów 10-06-2008 11:02
"Decyzja w sprawie bomby wodorowej została podjęta przy drzwiach zamkniętych, bez publicznej debaty(...), bez uczciwej oceny skutków. Tajemnica państwowa stała się narzędziem polityki ignorantów." („Amerykański Prometeusz”  Kai  Bird, Martin J. Sherwin)

(2) komentarzy / skomentuj

Kto naprawdę go zabił? 09-06-2008 12:02
W 2005 roku ukazała się książka Wojciecha Sumlińskiego "Kto naprawdę go zabił” wydana przez Rosner & Wspólnicy, wydawcę, który zdecydował się wydać także moją książkę „Zabić Papałę”. Sumliński podważył to, co od lat sądzono o tej sprawie. To za jego sprawą ukazał się film dokumentalny w telewizji „Polsat” (Łukasz Kurtz, Mirosław Majeran), obszerny artykuł w tygodniku „Wprost”, potem dwa programy „Konfrontacja” (których byłem współautorem).

Dzisiaj ponownie w "Superwizjerze" powrócono do tematu śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Zobaczyliśmy nowe ujęcie tego, co przedstawił w swojej książce Wojciech Sumliński, przytaczając ustalenia śledztwa prokuratora Andrzeja Witkowskiego. Burzą mit Waldemara Chrostowskiego. Tym samym Przemek Witkowski i Piotr Litka z TVN stali się następnymi, jak i pozostała reszta, oszołomami, którzy mają czelność podważać raz ustaloną przez SB (proces Toruński to była farsa)  prawdę o tamtej zbrodni.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapowiedź programu Konfrontacja z 2005 roku: Wierni zapalający znicze przy grobie księdza Jerzego Popiełuszki są do dziś przekonani, że zginął on 19 października 1984 roku, a wszyscy bezpośredni sprawcy tej zbrodni zostali osądzeni. Tymczasem dokumenty i relacje świadków zebrane przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego z lubelskiego oddziału IPN - do których dotarliśmy – jednoznacznie wskazują, że było inaczej. Wynika z nich, że wszystko, co do tej pory było wiadomo o zbrodni na księdzu Jerzym Popiełuszce, poza miejscem i datą uprowadzenia, jest kłamstwem.

W naszych publikacjach ujawniliśmy, że w IPN znajdują się materiały, nie tylko obszerne, ale też doskonale udokumentowane, które zmieniają dotychczasową wiedzę o okolicznościach tej zbrodni (m. in. o roli jej jedynego „świadka”, Waldemara Chrostowskiego), a także o jej zleceniodawcach i nadzorcach. Mimo dowodów zebranych przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego po odebraniu mu sprawy i przekazaniu jej do Katowic śledztwo utknęło w martwym punkcie. Milczenie wokół nowych faktów dotyczących tej zbrodni i okoliczności odebrania sprawy Witkowskiemu było tym bardziej zastanawiające, że nowy gospodarz śledztwa, prokurator Przemysław Piątek, przez ostatni rok nie zrobił nic, by popchnąć sprawę do przodu.

Kto naprawdę go zabił? - Konfrontacja TVP2: 2005-11-09
Kto naprawdę go zabił? cz. 2 - Konfrontacja TVP2 : 2006-01-09
W programie wystąpili m.in:Zbigniew Wasserman - inicjator śledztwa w sprawie związku przestępczego w MSW, Andrzej Witkowski - prokurator IPN, który dotad miał wydany zakaz wypowiadania się dla mediów, prof. Mirosław Piotrkowski - KUL w Lublinie, Wojciech Sumliński - dziennikarz, współpracownik Wprost, W felietonach: prof. Witold Klesza - V-ce prezes IPN,Leszek Pietrzak - IPN, Lublin, Janusz Kurtyka - prezes IPN.

Program można obejrzeć na stronach itvp.pl:
http://www.itvp.pl/video.html?channel_id=499&site_id=611&genre_id=503&form_id=473&video=16983
http://www.itvp.pl/video.html?channel_id=499&site_id=611&genre_id=503&form_id=473&video=16185
(5) komentarzy / skomentuj

Walencja, Pekin 07-06-2008 23:03
Maciej w Hiszpanii. Może jesienią tego roku będziemy tam razem z ekipą filmową, gdy dojdzie do zaprezentowania publiczności jego „Ostatniej Wieczerzy”.  Dokumentacja, wstępny scenariusz do filmu zakończony. Teraz oczekiwanie na możliwość rozpoczęcia  zdjęć.  Być może postawiłem za wysoką poprzeczkę realizacyjną. Ale nie sądzę by pójście na kompromis jest być albo nie być tego projektu.


Leszek wrócił z Pekinu. Nie zagrał tam żadnego koncertu, zostały odwołane w związku z żałobą narodową. Czekam na jego mszę, kompozycję, o której pisze na swojej stronie, że jest „na chór mieszany, fortepian, instrumenty perkusyjne i czelestę. Pozostają do wykonania prace montażowe, zmiksowanie całego materiały oraz mastering. W dwóch częściach mszy wystąpił Zohar Fresco. Utwór ten został napisany na zamówienie Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego.” Zamierzamy także wykorzystać ją na soundtracku filmu.

Dzisiaj oddech od redakcji wydawniczej książki „Zabić Papałę.” W przyszłym tygodniu powinien być już znany termin ukazania się książki w księgarniach. Powracam do lektury biografii Roberta Oppenheimera - „Amerykańskiego Prometeusza. ”  Kai  Bird, Martin J. Sherwin pracowali nad nią przez 25 lat. Czymże jest przy tym moja ponad dwu letnia praca nad filmem i książką o sprawie zabójstwa generała Maraka Papały, a teraz kilkumiesięczne oczekiwanie na zdjęcia do "Ostatniej Wieczerzy"?
(1) komentarzy / skomentuj

Notatka służbowa oficera SB 04-06-2008 23:26
S. Grażyna przypuszczała, że spotka M. Piotra i jego  żonę w kabarecie „Sexorama,” gdzie osoby te produkowały się na scenie w repertuarze sexy(wg.posiadanych przez nią danych.”)
(0) komentarzy / skomentuj

Zestaw IPN-owski 04-06-2008 18:15
Przed wejściem do czytelni IPN kilka mocnych kaw i tabletka antyalergiczna, po wyjściu szklanka whisky.
(6) komentarzy / skomentuj

Koledzy patrzą dzisiaj na mnie krzywym wzrokiem 03-06-2008 21:39
Starszy mężczyzna wchodzi do czytelni IPN. Jest poruszony. Rzuca płócienną siatkę na stolik i wgłębia się w akta. Po godzinie głośno mówi do jednego z pracowników IPN:

- Jaki ślad jest tutaj? Nie ma zobowiązania. Nie brałem pieniędzy. Miałem donosić na reżyserów? Znałem wszystkich. Wszystko się kręci wokół sprawy Chojeckiego, którego nie znam osobiście. O to chodzi, że koledzy patrzą dzisiaj na mnie krzywym wzrokiem. Chcę zgłosić protest.

(2) komentarzy / skomentuj
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Starla Design Admin CMS