Jeden uścisk dłoni. Jeden drink. Tak według monakijskiego tygodnika „Monaco Hebdo” zaczyna się w Księstwie droga na salony. W tym materiale pokazuję, jak Przemysław Kral i Zondacrypto w ciągu kilku miesięcy weszli do samego serca monakijskiego establishmentu: gala inaugurująca token w Prywatnej Kolekcji Samochodów księcia Alberta II, aukcja charytatywna z Fundacją Księżnej Charlene, loża VIP w hali AS Monaco, sponsoring Top Marques i obecność Valtteri Bottasa. Kiedy wybuchła afera, te same instytucje zaczęły się dystansować. Fundacja powołuje się na „standardowe procedury”, które niczego nie wykazały. Klub koszykarski czeka na wyrok. Rząd dwa razy nie odpowiedział na pytania tygodnika. Prokuratura monakijska wszczęła śledztwo dopiero po publikacjach zagranicznych. Opieram się wyłącznie na materiałach „Monaco Hebdo”, Monaco-Matin, Nice-Matin i innych francuskojęzycznych źródeł. Żadnych polskich doniesień. Jeśli chcesz zobaczyć, jak działa mechanizm budowania wiarygodności w Monako – i jak szybko się on rozpada – oglądaj do końca.
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.
Państwo wpłaciło 160 milionów złotych zaliczki dostawcy, który figurował na czarnej liście. Respiratory nie dotarły na czas. Nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej. W KONFRONTACJI odtwarzamy kulisy kontraktu i pokazujemy rolę Agencji Wywiadu, Piotra Krawczyka i Macieja Romanowa oraz byłego zdrowia ministra Janusza Cieszyńskiego. Sprawdzamy, kto podejmował kluczowe decyzje i dlaczego wybrano dostawcę, którego wcześniej wskazywały służby jako niewiarygodnego. Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz pokazują też, że obecna władza zapowiadała rozliczenie afery, a sprawców kryje.
Państwo wpłaciło 160 milionów złotych zaliczki dostawcy, który figurował na czarnej liście. Respiratory nie dotarły na czas. Nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej. W KONFRONTACJI odtwarzamy kulisy kontraktu i pokazujemy rolę Agencji Wywiadu, Piotra Krawczyka i Macieja Romanowa oraz byłego zdrowia ministra Janusza Cieszyńskiego. Sprawdzamy, kto podejmował kluczowe decyzje i dlaczego wybrano dostawcę, którego wcześniej wskazywały służby jako niewiarygodnego. Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz pokazują też, że obecna władza zapowiadała rozliczenie afery, a sprawców kryje.
W "Bez cenzury" Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski komentują aferę zondacrypto.
Capitea (dawniej GetBack) przed czasem wypłacił poszkodowanym kolejną ratę układową.
W "Bez cenzury" Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski komentują aferę zondacrypto.
Afera GetBack wybuchła 16 kwietnia 2018 roku. Od początku próbowano wpływać na poszkodowanych. Tym razem posuniętą się dalej niż tylko groźby. Sylwester Latkowski będzie na żywo rozmawiał z Marcinem Bukowskim, przedstawicielem poszkodowanych ze stowarzyszenia OSOG.
Jeśli wierzycie w skruchę Przemysława Krala, to jesteście w błędzie. Nie bądźcie naiwni. Powtórzę: Określenie „skruszony przestępca” jest z gruntu fałszywe. Żaden ze świadków koronnych (tych małych i dużych) nie jest skruszony. Żaden nie żałuje ofiar swoich przestępstw ani swoich wyborów życiowych. Zwykła kalkulacja i transakcja, nic więcej.
Od pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — twierdzi Onet. Sprawa otwiera pytanie nie tylko o polityczne kulisy śledztwa, lecz także o sens i granice instytucji świadka koronnego. Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli sześćdziesiątki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszony jest także problem instytucji świadka koronnego: jaki jest bilans zysków i strat dla postępowań, w których tacy świadkowie zeznawali, oraz dla samego wymiaru sprawiedliwości? Na czele tej historii stoi niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy wykorzystali nadarzającą się okazję, by zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
O pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — ustalił Onet. O co chodzi? Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli 60-tki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszone będą także problemy instytucji świadka koronnego. Jaki jest bilans zysków z tej instytucji dla spraw w jakich zeznawali, dla sprawiedliwości? Na czele jest niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję, aby zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.
Sprawa ma związek z Kamilem Hajdukiem, byłym kuratorem obligatariuszy GetBack w postępowaniu PPU, który postanowił zasypać pozwami jednego najbardziej aktywnych przedstawicieli poszkodowanych.