Po publikacji układu aptecznego media związane z jednym z największych podmiotów na polskim rynku farmaceutycznym wykupiły kampanię, w której mnie obrażano i dezawuowano. Powstawały teksty, pod którymi nikt się nie podpisywał. Dokonano coś paskudniejszego, zastraszano moich rozmówców. W kampanii wzięli udział dziennikarze, pijarowcy i polityk, który posunął się do nikczemnej rzeczy, o której przyjdzie czas powiedzieć. Dwadzieścia lat temu w Konfrontacji odkrywałem świat lekowy, w którym wielu robiło wszystko, by o nim nie mówić. Trwała zmowa milczenia. Okazuje się, że tak samo jest i teraz. Dlaczego tak zajadle mnie atakują, obejrzyjcie najnowszy reportaż magazynu Konfrontacji zatytułowany „Bal Marka Tomkowa na Titanicu, prezesa naczelnej izby aptekarskiej”. Dziennikarzowi zazwyczaj pozostaje tylko opowiedzieć historię.
Premier DONALD TUSK zapomniał o ściganym listem gończym MARCINIE TURCZYŃSKIM, założycielu Zatoki Sztuki, bo ma na głowie sprawę Epsteina. Tak pomyślałem, gdy premier wypalił, że zajmie się polskimi wątkami w aferze Epsteina. O co tu w ogóle chodzi? Powołuje się u nas specjalne grupy i komisje w sprawie amerykańskiej afery, a pod nosem mamy wielkie bagno. Mam na myśli ciąg niewyjaśnionych afer w Polsce o tym samym charakterze, gdzie pojawiały się znane nazwiska, osoby wpływowe.
Musimy być świadomi, że prędzej czy później wielu byłych żołnierzy z frontu pojawi się w Polsce - mówi wywiadzie dla "Wyborczej" generał Marek Boroń, Komendant Główny Policji. Uspakaja was, jak komendant główny policji mówi, że „obserwujemy te grupy i rozpracowujemy je”. Nie mówi: rozbijamy i eliminujemy gangi. Oni sobie je obserwują. Komendant policji zamiast mówić o faktach i dokonaniach, to ciągłe nawija dziennikarzowi makaron na uszy. Jeden z byłych komendantów policji tak podsumował wywiad z Markiem Boroniem: On prochu nie wymyśli, to jest rzemieślnik, a nie artysta.
Premier DONALD TUSK zapomniał o ściganym listem gończym MARCINIE TURCZYŃSKIM, założycielu Zatoki Sztuki, bo ma na głowie sprawę Epsteina. Tak pomyślałem, gdy premier wypalił, że zajmie się polskimi wątkami w aferze Epsteina. O co tu w ogóle chodzi? Powołuje się u nas specjalne grupy i komisje w sprawie amerykańskiej afery, a pod nosem mamy wielkie bagno. Mam na myśli ciąg niewyjaśnionych afer w Polsce o tym samym charakterze, gdzie pojawiały się znane nazwiska, osoby wpływowe.
Musimy być świadomi, że prędzej czy później wielu byłych żołnierzy z frontu pojawi się w Polsce - mówi wywiadzie dla "Wyborczej" generał Marek Boroń, Komendant Główny Policji. Uspakaja was, jak komendant główny policji mówi, że „obserwujemy te grupy i rozpracowujemy je”. Nie mówi: rozbijamy i eliminujemy gangi. Oni sobie je obserwują. Komendant policji zamiast mówić o faktach i dokonaniach, to ciągłe nawija dziennikarzowi makaron na uszy. Jeden z byłych komendantów policji tak podsumował wywiad z Markiem Boroniem: On prochu nie wymyśli, to jest rzemieślnik, a nie artysta.
Wszelkie informacje o byłym szefie Zatoki Sztuki, Marcinie Turczyńskim, ksywa Turku, jego działalności, o osobach, które z nim działali i nadal działają, o osobach, które go wspierali i nadal wspierają, ślijcie na adres: kontakt@konfrontacja.com.pl Obecnie Marcin Turczyński ścigany jest listem gończym.
Skąd się bierze niechęć do IPN-u? Tym pytaniem zakończyłem rozmowę do "Polskiej mafii" z Tomaszem Kozłowskim.
Donald Trump w telewizji Fox News stwierdził, że USA nie potrzebowały pomocy NATO, a wojska Sojuszu w Afganistanie działały "trochę z tyłu". Tymczasem w misjach uczestniczyły wojska wielu państw, w tym ponad 33 tys. Polaków. Słuchając komentarzy, wypowiedzi polityków i dziennikarzy, zastanawiam się, jaki obraz jest malowany o naszych misjach wojskowych? Szybko zapominamy o aferach związanych z nimi, o prawdziwym obrazie polskich misji wojskowych. Dwadzieścia lat temu w magazynie Konfrontacja udało mi się pokazać w reportażu i po dyskusji po nim ukrywaną rzeczywistość polskich misji.
Sylwester Latkowski rozmawia z Dagmarą Pawełczyk-Woicką, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
Sylwester Latkowski rozmawia z Dagmarą Pawełczyk-Woicką, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.