Policja stwierdza, że osoby, których tożsamość nie jest znana, naruszyły porządek prawny, a nie, że są podejrzewane onaruszenie tego porządku. Oznacza to, że organ państwa, jakim jest Policja przesądza w treści komunikatu o winie osób.
Poniższy felieton został usunięty z portalu, na którym dotąd się znajdował. Internet to jednak nie jest las, który można spalić.
Przed warszawskim sądem ruszył dziś proces biznesmena Marka Falenty, jego współpracownika Krzysztofa R. oraz dwóch kelnerów oskarżonych w sprawie nielegalnych nagrań m.in. polityków PO w warszawskich restauracjach z lat 2013–2014. Jak z mojej perspektywy się wszystko zaczęło? Początek książki napisanej z Michałem Majewskim „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost”.