Rozmowa Sylwester Latkowskiego ze Sławomirem Zawadzkim, prezesem Kanga Exchange, który od 15 lat jest w świecie kryptowalut. Live jest związany z przygotowywaniem dużego materiału o sytuacji na rynku kryptowalut w Polsce, po wybuchu sprawy Zondacrypto i wecie prezydenta do ustawy regulującej ten rynek. Warto poznać szerzej myślenie ludzi związanych od lat z rynkiem kryptowalut w Polsce. Finałowy odcinek magazynu Konfrontacji powinien ukazać się w najbliższą niedzielę.
Kolejna odsłona zamkniętego układu lekowego, w którym apteki są kluczowym elementem.
Adwokat, który jednocześnie jest politykiem, musi się liczyć z tym, że jego działania adwokata mogą odbić na wizerunku partii, którą reprezentuje. To o co walczy adwokat często kłóci się z wartościami, które głosi jego partia. Zaangażowanie polityczne może budzić wątpliwości co do bezstronności adwokata, zwłaszcza jeśli sprawa ma podłoże polityczne. Jak połączyć interes klienta z interesem partii politycznej lub państwa? Adwokat musi być lojalny wobec klienta, natomiast polityk – wobec programu partyjnego czy racji stanu? Jak to pogodzić? Jak można rozwiązać problem zakazu używania poufnych danych z pracy prawniczej w polityce i odwrotnie? Adwokat-polityk jest w pełni związany tajemnicą adwokacką, co może być trudne do pogodzenia z działalnością publiczną. To tylko kilka problemów, które wiążą z byciem adwokatem i politykiem.
Sensacyjne doniesienia w sprawie Iwony Wieczorek, takie tytuł pojawiają się od kilkunastu dni w sprawie Iwony Wieczorek. Czemu teraz służą te nowe newsy ze sprawy Iwony Wieczorek? Trochę czasu mamy do kolejnej rocznicy zaginięcia. Promocji prokuratury? Czy też po prostu media pokazują swoja rozrywkowa twarz? Może niech prokuratura i policja niech wreszcie coś zrobi w sprawie Iwony Wieczorek, jeśli jeszcze cokolwiek można zrobić. I skoro bada wszystkie okoliczności, niech ma odwagę sprawdzić komu tak zależało na zebraniu wiedzy o śledztwie, co mogą powiedzieć, czyli na kogo zeznać potencjalni świadkowie i posługiwał się tym wynajmując nie tylko prywatnych detektywów. Co ciekawe prokuratura i policja nigdy nie chciała sprawdzić prawdziwych intencji i dla kogo pracowały te osoby? Ten wątek nigdy się nie pojawił w śledztwie jako ważny do sprawdzenia. Przesłuchiwanie i planowane przesłuchanie świadków w sprawie trwającej tyle lat nie są żadnym przełomem.
Cykl Polska Mafia to nie jest historia przestępczości. Dzięki opowieściom o początkach powstania mafii i tym, co się teraz dzieje, dzięki moim rozmówcą poznacie, jaka jest dzisiejsza mafia w Polsce. Jak można z nią walczyć? Czy jesteśmy w stanie w ogóle z nią walczyć? Przez lata docierałem do ludzi, którzy tworzą polską mafię. W programie Polska mafia przedstawiam mroczną stronę Polski, którą wiele osób chce przemilczeć. Polska mafia istnieje, choć wielu nie chce powiedzieć o tym głośno. Pierwszym gościem jest płk Mieczysław Tarnowski, były wiceszef UOP.
SŁUŻBY NIGDY NIE ODPUSZCZAJĄ: Markov, Skripal, Litwinienko, Artmonow, czyli jak zabija wywiad - Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem, autorem książki "Mistrzowie kłamstwa". Celem niektórych misji specjalnych, wywiadu nie jest zdobycie informacji, pozyskanie szpiega, ale zabicie. Większość głośnych spraw skończyła się bezkarnością służb. Wywiad nie jest od zbierania plotek. Nie jest od filmowych gadżetów. Jest narzędziem państwa. A państwo niezależnie czy demokratyczne, czy autorytarne – ma jeden podstawowy instynkt: przetrwać. I tu pojawia się pytanie, które wielu ludzi wypiera: czy wywiady zabijają Tak. Zabijają. Nie często. Nie publicznie. Nie zawsze. Ale zabijają. Tyle że to nie jest morderstwo w klasycznym sensie. To nie jest zbrodnia z namiętności ani mafijne porachunki. To jest decyzja polityczna. Operacyjna. Zimna. Wpisana w kalkulację ryzyka. Ktoś na najwyższym szczeblu musi uznać, że dana osoba stanowi zagrożenie większe niż konsekwencje jej eliminacji.
Sylwester Latkowski rozmawia z Marcinem Tycem, autorem książki „Mistrzowie kłamstwa” o kobietach szpiegach. Kiedy mówimy „kobieta w wywiadzie”, większość ludzi widzi jeden obraz: uwodzicielkę. Miodową pułapkę. Romans, który kończy się zdradą. To mit, który przetrwał sto lat – od czasów I wojny światowej po kino sensacyjne. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – i dużo ciekawsza. Kobiety w wywiadzie odgrywały trzy zupełnie różne role. Po pierwsze – operacyjne. Jako agentki, które miały dostęp do informacji. Po drugie – analityczne. Jako osoby pracujące w strukturach państwowych, często w kluczowych instytucjach, których nikt nie podejrzewał. I po trzecie – wpływu. Budujące relacje, tworzące środowisko, które otwierało drzwi. Najciekawsze jest to, że stereotyp „miodowej pułapki” jest w praktyce najmniej typowy. Oczywiście, honey trap istniał i istnieje – był stosowany przez KGB, Stasi, służby chińskie, izraelskie. Ale najgroźniejsze kobiety w wywiadzie to nie te, które uwodziły. To te, które były niewidoczne. Sekretarka w instytucie badań atomowych. Analityczka w Pentagonie. Specjalistka od polityki zagranicznej. Kobieta, która siedzi przy biurku i ma dostęp do dokumentów. Wywiad nie potrzebuje spektaklu. Potrzebuje dostępu i motywacji. A kobiety – często niedoceniane, często traktowane jako „administracyjne wsparcie” – miały dostęp, którego nikt nie uważał za groźny. I to jest klucz do zrozumienia ich roli. Wywiad działa tam, gdzie nikt nie patrzy. A przez dekady nikt nie patrzył na kobiety jako na potencjalne źródło strategicznej zdrady. Dlatego historia kobiet w wywiadzie to nie opowieść o romansach. To opowieść o ideologii, lojalności, przekonaniu i cierpliwości.
Co wiemy o szpiegostwie w Polsce? Sylwester Latkowski rozmawia z Rafałem Dudkiewiczem o infiltracji polityków, biznesmenów, dziennikarzy i celebrytów. Czy wiecie, że Rosjanom najłatwiej werbuje się dziennikarzy? Punktem wyjścia do rozmowy jest książka "Szpiedzy. Wzloty i upadki KGB w Stanach Zjednoczonych".
Po publikacji zamknietego układu aptecznego media związane z jednym z największych podmiotów na polskim rynku farmaceutycznym wykupiły kampanię, w której mnie obrażano i dezawuowano. Powstawały teksty, pod którymi nikt się nie podpisywał. Dokonano coś paskudniejszego, zastraszano moich rozmówców. W kampanii wzięli udział dziennikarze, pijarowcy i polityk, który posunął się do nikczemnej rzeczy, o której przyjdzie czas powiedzieć. Dwadzieścia lat temu w Konfrontacji odkrywałem świat lekowy, w którym wielu robiło wszystko, by o nim nie mówić. Trwała zmowa milczenia. Okazuje się, że tak samo jest i teraz. Dlaczego tak zajadle mnie atakują, obejrzyjcie najnowszy reportaż. Dziennikarzowi zazwyczaj pozostaje tylko opowiedzieć historię.