W sprawie Getback biegało kilka służb, które używały też do tego swoich współpracowników. Dzisiaj wypierają się ich. Niestety, nie tak łatwo wyczyścić wszystko. Z czasem opinia publiczna pozna kulisy działań służb w tej sprawie. I będzie to smutny obraz.
Poznaliśmy osobiście dwudziestu kilku tzw. skruszonych z koronami na głowach, włożonymi im przez prokuratorów przy akceptacji sądów. Poznaliśmy ich przestępczą drogę i powody, dla których zdecydowali się zeznawać na niekorzyść swoich wspólników.
Policjanci dorabiający po godzinach w firmie ochroniarskiej chcieli za 50 tys. dolarów od głowy powystrzelać cały zarząd gangu pruszkowskiego. Ofertę złożyli gangsterowi, na którego Pruszków polował. Za darmo pokazali mu próbkę swoich możliwości.
Mieliśmy asów i mniej zdolnych. Różnili się między sobą bardzo. Mieliśmy takiego specjalistę, który potrafił prowadzić przez długie miesiące operację wśród grup satanistycznych. To było trudne, by nie zwariować.