Jeden uścisk dłoni. Jeden drink. Tak według monakijskiego tygodnika „Monaco Hebdo” zaczyna się w Księstwie droga na salony. W tym materiale pokazuję, jak Przemysław Kral i Zondacrypto w ciągu kilku miesięcy weszli do samego serca monakijskiego establishmentu: gala inaugurująca token w Prywatnej Kolekcji Samochodów księcia Alberta II, aukcja charytatywna z Fundacją Księżnej Charlene, loża VIP w hali AS Monaco, sponsoring Top Marques i obecność Valtteri Bottasa. Kiedy wybuchła afera, te same instytucje zaczęły się dystansować. Fundacja powołuje się na „standardowe procedury”, które niczego nie wykazały. Klub koszykarski czeka na wyrok. Rząd dwa razy nie odpowiedział na pytania tygodnika. Prokuratura monakijska wszczęła śledztwo dopiero po publikacjach zagranicznych. Opieram się wyłącznie na materiałach „Monaco Hebdo”, Monaco-Matin, Nice-Matin i innych francuskojęzycznych źródeł. Żadnych polskich doniesień. Jeśli chcesz zobaczyć, jak działa mechanizm budowania wiarygodności w Monako – i jak szybko się on rozpada – oglądaj do końca.
„W 2017 roku jednym zarządzeniem zlikwidowano 10 z 15 delegatur ABW. Według komisji gen. Stróżyka decyzję podjęto „ad hoc”, a sejmowa komisja do spraw służb specjalnych zaopiniowała ją dopiero po fakcie. W latach 2016–2022 formacja straciła per saldo około 600 funkcjonariuszy, a wraz z likwidacją delegatur zerwano wiele bezcennych kontaktów ze źródłami osobowymi. Największe kontrowersje wzbudziła likwidacja delegatury w Rzeszowie, odpowiedzialnej za ochronę 535 kilometrów granicy z Ukrainą. Jej zadania przejęła jednostka w Lublinie, oddalona o prawie 175 kilometrów. Luty 2022 roku oraz problemy z ochroną kontrwywiadowczą lotniska w Jasionce pokazały skalę tego błędu. W lipcu 2024 roku delegatury przywrócono, lecz największą barierą okazał się brak doświadczonych kadr. Rząd sam przyznaje, że odbudowa wciąż trwa. Od 20 miesięcy Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie likwidacji delegatur, ale jego wyniki pozostają nieznane. 15 października minister Tomasz Siemoniak i Stanisław Żaryn ponownie starli się o to, kto osłabił służby. Wracamy do tej sprawy, by zapytać, kto podjął tę decyzję, ile nas ona kosztowała i czy ktokolwiek poniesie odpowiedzialność za wieloletnie osłabienie polskiego kontrwywiadu przed rosyjską inwazją. Rozmawiają Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz w "Bez cenzury" .
5 grudnia 2024 r. – 160 dni po pogrzebie szczątków co najmniej 4242 osób – wykonawca nowej plebanii przy ul. Świętej Barbary w Warszawie pisze o „kolejnych szczątkach pozostałych w gruncie po pochówkach” i o gruncie „znacznie zanieczyszczonym kośćmi”. Dotarłem do pisma wykonawcy z 5 grudnia 2024 r. i dołączonych do niego zdjęć. Pokazuję je w tym materiale. Nowa plebania była warunkiem udziału strony kościelnej w projekcie 170-metrowego Roma Tower. Kardynał Nycz pisał kiedyś, że wieżowiec pozwoli „nie obarczać tymi wydatkami wiernych”. Kościół sam uczy: „Ciała zmarłych powinny być traktowane z szacunkiem i miłością wypływającą z wiary i nadziei zmartwychwstania” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2300). „Umarłych pogrzebać” to jeden z uczynków miłosierdzia. Na Cmentarzu Świętokrzyskim chowano warszawiaków od końca XVIII wieku. Dziś na jego dawnym terenie stoi plebania, a za wspólnym płotem powstaje wieżowiec z luksusowymi apartamentami. Pytam więc wprost: co waży więcej – zasady, których Kościół naucza z ambony, czy wielki interes w centrum miasta? Co stało się ze szczątkami po grudniowym zgłoszeniu? Czy zawiadomiono konserwatora i policję? Czy szacunek dla zmarłych przegrał z pieniędzmi?
Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
5 grudnia 2024 r. – 160 dni po pogrzebie szczątków co najmniej 4242 osób – wykonawca nowej plebanii przy ul. Świętej Barbary w Warszawie pisze o „kolejnych szczątkach pozostałych w gruncie po pochówkach” i o gruncie „znacznie zanieczyszczonym kośćmi”. Dotarłem do pisma wykonawcy z 5 grudnia 2024 r. i dołączonych do niego zdjęć. Pokazuję je w tym materiale. Nowa plebania była warunkiem udziału strony kościelnej w projekcie 170-metrowego Roma Tower. Kardynał Nycz pisał kiedyś, że wieżowiec pozwoli „nie obarczać tymi wydatkami wiernych”. Kościół sam uczy: „Ciała zmarłych powinny być traktowane z szacunkiem i miłością wypływającą z wiary i nadziei zmartwychwstania” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2300). „Umarłych pogrzebać” to jeden z uczynków miłosierdzia. Na Cmentarzu Świętokrzyskim chowano warszawiaków od końca XVIII wieku. Dziś na jego dawnym terenie stoi plebania, a za wspólnym płotem powstaje wieżowiec z luksusowymi apartamentami. Pytam więc wprost: co waży więcej – zasady, których Kościół naucza z ambony, czy wielki interes w centrum miasta? Co stało się ze szczątkami po grudniowym zgłoszeniu? Czy zawiadomiono konserwatora i policję? Czy szacunek dla zmarłych przegrał z pieniędzmi?
Polskie służby specjalne regularnie wpływają na politykę – niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Inwigilacja, prowokacje, przecieki i kompromitujące materiały stały się stałym elementem politycznej gry. W nowym odcinku „Bez Cenzury” Rafał Dudkiewicz i Sylwester Latkowski rozkładają ten mechanizm na czynniki pierwsze: od szafy Lesiaka, przez sprawę „Olina”, noc teczek, sprawę Anastazji P., aferę Orlenu, likwidację WSI oraz afery gruntową, hazardową i podsłuchową, aż po Pegasusa i współczesne spory o CBA i ABW. Czy w Polsce rządzą politycy, czy ci, którzy mają na nich „teczki”?
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Komisja śledcza ds. Pegasusa ogłosiła sukces i zawiadomiła prokuraturę. Donald Tusk nazwał sprawę zbrodnią stanu. Wielu dziennikarzy biło brawo. Jan Piński mówi wprost: nie było sukcesu. Zamiast pełnego rozliczenia mamy polityczną grę i ochronę służb. Oficjalnie mówi się o 578 osobach, a według niego z samego CBA było ponad 4 tysiące wniosków i około 2600 osób inwigilowanych Pegasusem. Najmocniej ukrywana jest masowa inwigilacja dziennikarzy i ludzi mediów. Piński tłumaczy, dlaczego pełna lista ofiar nie wychodzi na światło dzienne — chodzi o ochronę agentury, w tym osób ze środowiska dziennikarskiego. Opowiada o swojej sprawie (i rodziny), o wyłączeniu postępowania przez prokuratora Gacka i o tym, że według CBA „nie miał Pegasusa”, mimo że posiada sygnatury. Mówi też o werbunkach, o milczeniu części poszkodowanych oraz o tym, że odpowiedzialność powinni ponosić nie tylko politycy, ale też funkcjonariusze i prokuratorzy, którzy wykonywali polecenia.
Policja przed Trybunałem, spór o ślubowanie i pytania o legalność działań. Julia Przyłębska już miesiąc temu ostrzegała w „Konfrontacji”, że taki scenariusz może doprowadzić do paraliżu TK.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zaprezentowała jawną część raportu. Magdalena Sroka wskazała na brak pełnej kontroli państwa nad systemem, opuszczanie Polski przez dane, brak akredytacji bezpieczeństwa oraz zawiadomienia do prokuratury dotyczące 11 osób, m.in. Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego, Michała Wosia i Ernesta Bejdy. Donald Tusk nazwał tę sprawę „zbrodnią stanu”. Sylwester Latkowski rozmawia z Janem Pińskim o tym, co naprawdę wynika z raportu komisji i jakich odpowiedzi nadal w nim brakuje. Czy to rzeczywiście sukces rozliczenia afery?
Kto oglądał „Konfrontację” — „Afera respiratorowa. Agencja Wywiadu, minister Cieszyński i 160 milionów złotych” — wie, że sprawa wymaga ciągu dalszego. W postscriptum z Rafałem Dudkiewiczem ujawnimy nowe fakty. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia przelało firmie E&K Andrzeja Izdebskiego około 160 milionów złotych zaliczki na 1241 respiratorów — zaledwie kilka godzin po podpisaniu umowy. Izdebski, handlarz bronią z czarnej listy, nie miał doświadczenia w sprzęcie medycznym. Na czas dotarło tylko 200 urządzeń, a kolejne partie odrzucono z powodu braku certyfikatów. Były wiceminister Janusz Cieszyński twierdzi, że dostawcę wskazała Agencja Wywiadu. Śledztwo umorzono w 2021 roku i wznowiono w 2024. Do 2026 roku żaden z decydentów nie poniósł odpowiedzialności karnej. Sąd zasądził karę umowną, ale odzyskanie pieniędzy jest mało prawdopodobne.
Aldona Szostak opowiada o książce "Ostatni spacer "— kryminale zainspirowanym zaginięciem Iwony Wieczorek w Sopocie. To literacka fikcja: zbiór hipotez zebranych przez lata dziennikarskich poszukiwań, które prowadziła razem z mężem Januszem Szostakiem. W rozmowie z Sylwestrem Latkowskim w BEZ CENZURY: dlaczego sprawa stała się dla Janusza misją i ile go kosztowała, hejt i blokady przy poszukiwaniach, zasada milczenia w Trójmieście, pogróżki po jego śmierci oraz wątek Zatoki Sztuki.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.
Aldona Szostak opowiada o książce "Ostatni spacer "— kryminale zainspirowanym zaginięciem Iwony Wieczorek w Sopocie. To literacka fikcja: zbiór hipotez zebranych przez lata dziennikarskich poszukiwań, które prowadziła razem z mężem Januszem Szostakiem. W rozmowie z Sylwestrem Latkowskim w BEZ CENZURY: dlaczego sprawa stała się dla Janusza misją i ile go kosztowała, hejt i blokady przy poszukiwaniach, zasada milczenia w Trójmieście, pogróżki po jego śmierci oraz wątek Zatoki Sztuki.
Omerta wśród ludzi służb – Sylwester Latkowski i Rafał Dudkiewicz wracają do reportażu z „Konfrontacji” o aferze respiratorowej. Pokazują omertę w Agencji Wywiadu i jej otoczeniu politycznym. Jest też niepublikowany fragment rozmowy z płk. Grzegorzem Małeckim o konieczności reformy służb.