Latkowski.com Latkowski.com
Powrót

Wszystkie chwyty dozwolone. Afera GetBack (audiobook)

GetBack.jpg

Audiobook MP3

Książka będzie zawierała materiały i dokumenty, które nie ukażą się w filmie „Wszystkie chwyty dozwolone. Afera GetBack”. Pogłębione zostaną poszczególne wątki z filmu. Ponadto książka będzie zawierała wypowiedzi i materiały, które, jak zawsze to bywa, spływają po premierze filmu do autora. Jednocześnie będzie autorskie podsumowanie reakcji po filmie.

Opowiem wam pewną historię i od razu zaznaczę, że wątpię w jej szczęśliwe zakończenia. W ogóle wątpię, czy kiedykolwiek będzie miała zakończenie. To opowieść o tym, jak w Polsce można zrobić wielki przekręt. Pracując nad artykułami prasowymi, książkami i filmami o aferach, ostatnio choćby o Amber Gold,  trudno nie dojść do wniosku, że nie byłyby one możliwe, gdyby państwo przez swoje organy nadzoru i ścigania twardo nadzorowało rynek finansowy. Silna władza we wszystkich nadzorujących instytucjach od KNF, poprzez służby, prokuraturę, aż po sądy zmiażdżyłaby każdego oszusta. Jeśli nie w zarodku, to gdyby go już dopadła, spróbowałaby odzyskać pieniądze i wymierzyłaby karę, a nie pozwoliłaby na bezkarność.

Afera GetBack – o tym będzie ta opowieść – właściwie została zapomniana, choć  straty szacowane są na prawie 3 miliardy złotych. Poszkodowanych jest prawie 10 tysięcy wierzycieli.

Czym się zajmował GetBack? Spółka kupowała wierzytelności po zawyżonej cenie. O czym było powszechnie wiadomo na rynku finansowym. Każdemu to pasowało. Liczył się zysk banku i pracowników odpowiadających za sprzedaż. Chciwość wzięła górę.

– Część osób to grube ryby, są za silni – słyszę. Tak jest z niektórymi bankowcami, przedstawicielami rynku finansowego, urzędnikami czy politykami. Czy naprawdę grube ryby są nietykalne? – pytam siebie w miarę głębszego wchodzenia w sprawę GetBack? Na razie na to wygląda.

Wszyscy zapomnieli lub udają, że nie wiedzą, że tej afery nie byłoby bez Leszka Czarneckiego i szczególnej  ślepoty kontroli instytucji, którym powinno się ufać. Właściwie film powinien mieć tytuł „Nietykalny”. Postanowiłem sprawdzić, dlaczego tak jest? Będzie to historia, jak włożyć 4 mln złotych i potem zarobić setki milionów. Jak potem dochodzi się do straty liczonej w miliardach złotych.

W tym wielkim przekręcie mieszają się prywatne interesy z systemem państwa. Co więcej, interes prywatny jest najważniejszy, dobro zwykłych ludzie schodzi na plan dalszy.

Ludzie, o jakich opowiem, chcą tylko większych wpływów, władzy i pieniędzy. Choć niektórym wystarcza już tylko poczucie władzy, bo pieniędzy mają dość.  Ludzie ci niszczą  podstawy wolności ekonomicznej, wiarę w państwo i demokracje. Są gorsi i niebezpieczniejsi niż mafia.

Sylwester Latkowski


Tutaj możesz kupić moje książki

Sklep

Rozważ wsparcie serwisu latkowski.com, moich projektów książkowych, filmowych oraz dziennikarskich śledztw. Nawet niewielkie finansowe wpłaty mają wielkie znaczenie.

Darowizny mogą Państwo dokonywać poprzez Fundację „Wolne Słowo”

Wesprzyj
0