Afera Zondacrypto. Przemysław Kral małym świadkiem koronnym. Masa i reszta asów w tle
Od pół roku Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto, negocjuje z prokuraturą warunki przyjęcia statusu świadka koronnego w śledztwie dotyczącym wyprowadzenia z niej pieniędzy — twierdzi Onet. Sprawa otwiera pytanie nie tylko o polityczne kulisy śledztwa, lecz także o sens i granice instytucji świadka koronnego. Ostatecznie jest mowa o przyznaniu Przemysłowi Kralowi tzw. małego świadka koronnego, czyli sześćdziesiątki. Artykuł 60 k.k. pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd może wymierzyć karę poniżej dolnej granicy przewidzianej za dane przestępstwo, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Poruszony jest także problem instytucji świadka koronnego: jaki jest bilans zysków i strat dla postępowań, w których tacy świadkowie zeznawali, oraz dla samego wymiaru sprawiedliwości? Na czele tej historii stoi niejaki Masa, a za nim cała galeria asów świata przestępczego, którzy wykorzystali nadarzającą się okazję, by zamienić perspektywę wieloletnich wyroków na bezkarność.