2011-10-11 Polska mafia

Siłą mafii nie był kij bejsbolowy czy karabin maszynowy, ale oparty na powiązaniach z czasów PRL--u układ.

Wiele lat wmawiano nam, że w Polsce nie istnieje mafia (powiązania gangsterów i polityków), a jedynie tzw. przestępczość zorganizowana (gangsterskie grupy bez koneksji politycznych). Siłą mafii nie był kij bejsbolowy czy karabin maszynowy, ale oparty na powiązaniach z czasów PRL--u układ.

Książka powstała dzięki opowieściom ludzi uwikłanych lub „dobrze poinformowanych", bazuje na dokumentach nieznanych dotąd opinii publicznej -- jest efektem ponad dwuletniej penetracji archiwum IPN. Czy te opowieści są prawdziwe? Czy dokumenty zostały właściwie zweryfikowane? Brzmią autentycznie, ale od weryfikacji jest prokuratura i odpowiednie służby.

Książkę poddano autocenzurze ze względów prawnych. Niech to będzie przyczynkiem do dyskusji nad wolnością słowa, którą kneblują politycy, konstruując takie a nie inne prawo. Bo to gwarantuje ciszę wokół skomplikowanych przedsięwzięć grup interesów, polityków i służb.

Sprzedaż  e-book http://www.empik.com/polska-mafia-latkowski-sylwester,prod61040176,ebook-p

  

Literatura mafijna: straszny jest ten świat 23-07-2011 23:45

Kurs franka w Polsce, niemiecki biznes gazowy i grecki kryzys. Śmieci w Neapolu, rumuńskie szwalnie i strzelanina w Duisburgu. Według znawców mafii, to jeden łańcuch zdarzeń.

W Polsce w ostatnich latach wydano kilka intrygujących książek o mafii. Wcale nie thrillerów epatujących krwią, lecz poważnych, popartych żmudną pracą śledczą opisów struktur przestępczych. Czy autorzy tych książek są wiarygodni? Włoskiego pisarza i dziennikarza Roberto Saviano („Gomorra”) uwiarygodnili mafiosi z kamorry, którzy wydali na niego wyrok – dostał od włoskiego rządu ochronę. Jurgen Roth („Europa mafii”), 66-letni dziennikarz, należy do czołówki niemieckich reporterów śledczych i od lat alarmuje, że mafia wdziera się na salony. Misha Glenny („McMafia”) to korespondent brytyjskich mediów w wielu krajach świata, ekspert w kwestiach mafijnych powiązań szczególnie w Rosji, na Bałkanach, w Chinach i Ameryce Płd. David Fisher („Księgowy mafii”) to znany amerykański pisarz. Sylwester Latkowski („Polska mafia”) to dokumentalista, autor śledczych książek i filmów, m. in. o śmierci gen. Papały. 

Roberto Saviano opisał kamorrę, czyli Neapol i okolice, ale też ekspansję chińskiej mafii do Europy. Jurgen Roth powiązał strzelaninę w Duisburgu, interesy gazowe i związki spekulantów giełdowych z mafią. Misha Glenny oplótł mackami ośmiornicy cały świat. David Fisher, spisując spowiedź Roberto Escobara, rodzonego brata słynnego szefa kolumbijskiego kartelu narkotykowego Pablo Escobara w „Księgowym mafii” uwiecznił mechanizm rodzenia się przestępczości obezwładniającej kraj obszarowo prawie cztery razy większy od Polski, a o jedną trzecią ludniejszy. Natomiast Sylwester Latkowski w „Polskiej mafii” przeprowadził precyzyjną genezę rodzimej odnogi złego świata mafiosów. Książka Latkowskiego oparta jest głównie na dokumentach archiwalnych, autor wyciąga z nich wiele nieznanych dotąd faktów z życia powszechnie znanych w Polsce bohaterów.

W zbliżonym czasie, ale zupełnie niezależnie od siebie sportretowali różne oblicza mafii.  Czy ich ustalenia są spójne, uzupełniają się nawzajem? 

Mafia mieszczańska

Jurgen Roth definiuje najpoważniejsze zagrożenia z niemieckiego punktu widzenia. O ile Saviano uważa neapolitańską kamorrę za mafijną potęgę w Europie, to Roth na czele stawia ‘ndranghetę – mafię kalabryjską. To jej sześciu młodych członków z wioski San Luca padło ofiarami zbiorowego mordu, jakiego dokonano w 2007 r. w niemieckim Duisburgu. Zostali podziurawieni kilkudziesięcioma pociskami, a na koniec każdy dostał jeszcze strzał w głowę, z tzw. przyłożenia. Sprawców nie schwytano, chociaż nie było tajemnicą, że strzelali sąsiedzi z San Luki,  przedstawiciele innego klanu ‘ndranghety. Dokonali faidy, czyli zemsty, na Sycylii zwanej vendettą. 

‘Ndrangheta działa w Niemczech od lat 70. XX wieku. Po upadku muru berlińskiego kasjerzy mafii masowo inwestowali we wschodnich landach, kupowali, co było do kupienia; ziemię, upadające fabryki, ledwo dyszące firmy. Szacuje się, że uprano wtedy od 100 do 200 mld brudnych dolarów. Niemiecki wywiad, według Rotha, ocenia roczne obroty włoskich organizacji przestępczych na terenie Niemiec na 100 mld euro. ‘Ndrangheta inwestuje w duże pakiety akcji na giełdzie we Frankfurcie. Pieniądze mafii, pisze Roth, są instrumentem niedemokratycznej władzy gospodarczej i politycznych wpływów. I dodaje: „Mafii nie można już traktować, jako regionalnego zjawiska kryminalnego, lecz trzeba dostrzec fakt, że zaczyna ona wyrastać na siłę, która jest w stanie określać politykę w Europie”.

Taką siłą są też rosyjskie gangi działające w Niemczech: sołncewski, izmaiłowski i tambowski. Rzadko sięgają po przemoc fizyczną (a jeżeli już to działają bezwzględnie), używają nowoczesnych metod, można rzec, biznesowych. To zjawisko Roth określa mianem nowej mafii, albo mafii mieszczańskiej. Twierdzi, że w ten sposób rosyjska nowa mafia zdobyła silne wpływy w niemieckim sektorze paliwowym i energetycznym. Ostrzega, że rozlewa się po całej Europie, działa w Grecji, Hiszpanii, na francuskim południowym wybrzeżu, a szczególnie atrakcyjne są dla niej nowe kraje UE, takie jak Bułgaria czy Rumunia, gdzie od lat ma swoich rezydentów usytuowanych w ośrodkach władzy. W samej Rosji niektórzy mafiosi traktowani są niczym celebryci, niektórzy umościli się w bliskim otoczeniu Kremla. Siła mafii pozwala jej manipulować nie tylko na rynkach finansowych, ale też wpływać na decyzje natury politycznej. A to już pokazuje, że rosyjskie i włoskie grupy przestępcze wypełniają wszystkie znamiona wynikające z klasycznej definicji mafii.

Mechanizmy opisane przez autorów cytowanych książek są podobne, czasem pojawiają się też te same postacie. Misha Glenny i Jurgen Roth dopisują własne puenty do losów znanych rosyjskich i włoskich mafiosów, to ważne uzupełnienia dla obserwatorów podziemia przestępczego. Na szczęście, a to też wynika z dociekań Saviano, Rotha, Glenny i Latkowskiego, nie istnieje międzynarodówka mafijna, organizacje zawierają co prawda sojusze, ale też ostro między sobą rywalizują, czasem aż do krwi. Używane są uniwersalne metody. Brudne pieniądze trzeba wyprać. Dlatego organizacje przestępcze inwestują w przemysł i banki. W Rumunii zakładają fabryki produkujące tekstylne podróbki znanych firm. Na Bałkanach przejmują placówki bankowe na własność, w Niemczech zdobywają, przy pomocy korupcji wpływy w bankowych władzach. Jeżeli zastanawiamy się dlaczego prywatne banki z Niemiec i Francji tak chętnie pożyczały pieniądze niestabilnej Grecji, to Roth daje przynajmniej częściową odpowiedź – podobnie chętnie banki pozwalały przepuszczać przez konta należące do mafiosów miliardy euro pochodzące z nieudokumentowanych źródeł. Oto co łączy kryzys grecki, strzelaninę w Duisburgu i szwalnie w Rumunii.

 

Polskie ślady

Polskie ślady, na szczęście, rzadko pojawiają się w książkach zachodnich publicystów. Szczegółowo opisywani są mafiosi rosyjscy, serbscy, bułgarscy, Czarnogórzanie, Czesi, Węgrzy, a nawet Litwini. Roberto Escobar, opisując interesy swojego brata nie wspomina o Polsce, jako odbiorcy kolumbijskiej koki, mówi ogólnie o Europie Wschodniej, jako rodzącym się na początku lat 90. nowym rynku na ten towar. Jeszcze niedawno pasjonowaliśmy się opisywaną przez świadka koronnego Jarosława S. ps. Masa historią kolumbijskiej transakcji narkotykowej gangu pruszkowskiego. Żywym zastawem miał być wtedy sam Andrzej Z., ps. Słowik, jeden z bossów Pruszkowa. Ale Roberto Escobar - jak można domniemywać - o czołowym polskim mafioso nawet nie słyszał.

Roberto Saviano o Polsce wspomina mimochodem, jako o jednym z krajów byłego bloku wschodniego, w którym kamorra kupowała broń za zgodą władz komunistycznych. U Rotha pojawia się Marian Kozina, w wersji międzynarodowej - Riccardo Fanchini, a według niemieckiego autora - Richard Rotmann. Roth przyznaje, że don Riccardo urodził się w Polsce, ale podkreśla, że jednak bardziej jest Niemcem i to nie tylko z racji niemieckiego obywatelstwa, w jakie się zaopatrzył, ale też z powodu faktu, że w Niemczech prowadził swoje  biznesy, a w berlińskim hotelu urządził wystawne 50. urodziny. Gośćmi na przyjęciu byli znani gangsterzy z całego świata, ale też i politycy (nie polscy, na szczęście). 

Najgłośniejszą, jeśli nie jedyną postacią z Polski, której nazwisko utrwaliła literatura mafijna, pozostaje więc osoba już historyczna. W encyklopedii „Mafia Amerykańska” Carla Sifakisa (wydana w Polsce w 2007 r) wiele miejsca poświęcono postaci Meyera Lanskiego, polskiego Żyda, urodzonego w 1902 r. w Grodnie jako Majer Suchowliński (zmarł w 1983 r.).  Sifakis nazywa go ojcem chrzestnym amerykańskiego syndykatu, organizacji-matki, z której narodziła się za oceanem mafia we współczesnej postaci. Miał pseudonim Mały. Sam Lucky Luciano do przyjaciół mawiał o nim z szacunkiem: słuchajcie Małego. Lansky’ego wyróżniała nieprawdopodobna smykałka do ciemnych interesów. Jeden z agentów FBI miał o nim powiedzieć, że gdyby zajął się legalnym biznesem, byłby prezesem rady nadzorczej General Motors. 

Rodzimi współcześni gangsterzy, tacy od haraczy, narkotyków i strzelanin, to raczej drugi plan. Sylwester Latkowski cytuje Masę, który samokrytycznie przyznaje, że polski świat przestępczy, w którym on działał, to mafia podrzędna, podwórkowa. Groźniejsza jest organizacja gangsterów w białych kołnierzykach; oni nie noszą broni, ale kalkulatory. To polska nowa mafia. Wzory czerpie ze świata, także od zachodnich sąsiadów.

Polityka, Piotr Pytlakowski

Filmowy zwiastun książki:

 

Zobacz także

Jak to było z Michałem Tuskiem

Jak to było z Michałem Tuskiem

Roman Giertych, który reprezentuje Michała Tuska zapowiada, że będzie występował z pozwami przeciw mediom. Przed miesiącem napisaliśmy pierwszy tekst o współpracy syna premiera z Marcinem P., właścicielem Amber Gold. Giertych nie sformułował do tej pory swych uwag na temat publikacji o Tusku juniorze we "Wprost". W związku z ogólną zapowiedzią podjęcia działań prawnych, uważamy, że czytelnicy powinni poznać kulisy powstania artykułów.

Skarżysko jest jak włoska mafia

Skarżysko jest jak włoska mafia

Ostatnio reżyser i dziennikarz udzielił wywiadu skarżyskiej telewizji Dami. Zdradza w nim nieco kulis swej książki i filmu. Jak mówi, jednym z bohaterów będzie Michał Domaradzki, były zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach, a obecnie zastępca komendanta stołecznego.

Po prostu go spalcie

Sylwester Latkowski opowiedział nam o swoim filmie, którego premiera odbędzie się właśnie na naszym festiwalu.

Telefon z Trójmiasta

Telefon z Trójmiasta. Mój rozmówca, pyta: - "Myśli pan, że sprawa Amber Gold przycichnie?" Odparłem: - "Chyba, że kilku dziennikarzy się wyeliminuje." Chwila ciszy w słuchawce i słyszę: No tak...

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.