Dlaczego w mediach jest takie duże zainteresowanie tym, skąd był przeciek, a nie tym, co on pokazuje? Od kiedy to dziennikarze robią za hydraulików? W każdej komisji śledczej następowały przecieki, ale nikt nie robił takiego hałasu.
„Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość. Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.