Poseł Janusz Polikot w swoich pijarowskich piruetach coraz bardziej się zakręca, tracąc równowagę i rozsądek. Rzuca się od jednego do drugiego tematu, który może poruszyć opinię społeczną, a zwłaszcza sprawi, że media go zacytują. Zaproszą do studia telewizyjnego lub radiowego. Eutanazja, komisja hazardowa, Piesiewicz i teraz broń. Wszystko to było ostatnio w krótkim czasie. Kto go tam potem rozliczy? Najważniejsze, że udał się pijarowski piruecik.
Pazurkiem na twitter, czyli Marta Wawrzyn z Pardon krótko i trafnie podsumowała dotychczasowe dokonania Janusza Palikota: „Tęsknię za "Przyjaznym Państwem" z 2008 r. Teraz to jest jakiś cyrk z szefem klaunem i lobbystami w roli akrobatów.” |