|
Nie ma tu, jak chcieliby niektórzy, wielkich polityków pociągających za sznurki
Mówicie teraz ludziom, którzy od miesięcy obserwują sprawę Olewnika, że to było zwykłe porwanie, politycy nie maczali w nim palców, a rodzina też nie jest bez winy, bo gdyby zapłaciła okup wcześniej, być może Krzysztof Olewnik by żył.
Bardzo pani ten przekaz uprościła, ale prawdą jest, że chcieliśmy spuścić powietrze z tego napompowanego balonu i przedstawić fakty. Druga sprawa: daliśmy głos oskarżonym i zaszczutym w tej sprawie, których pozbawiono prawa obrony. Nie wszyscy _- przynajmniej naszym zdaniem - są winni, bo działali w dobrej wierze. Ale potem stali się ofiarami ogólnopolskiej nagonki i ambicji tych, którzy chcieli na tej sprawie coś dla siebie ugrać.
A takich nie brakowało. Począwszy od różnej maści detektywów niby to zaangażowanych w poszukiwania Olewnika, skończywszy na politykach, którzy chcieli zbić na tej historii swój kapitał.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości wypowiadali się o Olewniku często i chętnie, bo wyczuli, że ta sprawa może być pocałunkiem śmierci dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W tle fachowcy szykowali zemstę na gen. ...
|