|
Blokersi
Patrzę na „Rolling Stones w Bacon Theatre” Martina Scorsese. Kieliszek czerwonego wina szybko się spocił. Aby nalać kolejną porcję musiałem go wymienić na nowy.
Potem „I’am not fhere” (reż. Todd Haynes), nieudany filmowy hołd dla Boba Dylana, który bez muzyki Dylana byłby całkowicie niestrawny. Po godzinie wyłączam. Zaczynam oglądać dokument Larsa Von Triera „Pięć nieczystych zagrań”.
Być może wkrótce uda mi się rozpocząć zdjęcia do kolejnego dokumentu, którego bohaterem będzie artysta i jego muzyka. O tym filmie myślałem już od kilku lat. Kiedyś z Piotrem Metzem w czasie jednej z kolacji obiecaliśmy sobie, że go zrobimy. Ostatnio Michał Leśniewski zadzwonił, że są nieznane amatorskie filmy, kręcone przez członków zespołu. Trzy godziny. Nikt ich jeszcze nie widział.
|