|
Sytuacja zaczyna normalnieć? Poranna rozmowa na skypie...
Sylwester: nie wiem
R: może to wszystko idealizuję; ale mam wrażenie, że sztama między światem policyjnym a gangsterskim nie może być już tak silna jak jeszcze niedawno, a media publikują na ten temat nieco więcej informacji
Sylwester: niestety nikt z esbeckiej mafii nie czuje sie zagrożony, pomimo że upływa czas, więcej, nadal czują się dobrze...wprowadzili w swoje interesy rodziny... i niby teraz ma być inaczej, skoro w zdegenerowany sposób kolejne pokolenie coś dostało? Obok mnie mieszka kilku takich następców tatusiów... Kiedyś nie kojarzyłem, dlaczego patrzą na mnie dziwnym wzrokiem, potem okazało się, kim oni są...
R: to prawda; ta świadomość bywa co najmniej bulwersująca. jeszcze wyraźniej widać to poza warszawą. czsem spotykam (...)kolegów z podziemia z małych ośrodków. nie dość, że w latach 70. i 80. zakres represji w stosunku do nich był znacznie większy niż w Warszawie, to jeszcze teraz spotykają swych dawnych prześladowców opływających w dostatki; a oni sami mają kiepskie pensje albo głodowe emerytury. stąd ich frustracja. nie podzielam ich fascynacji pisem, ale ...
|