logo
Aktualności

List Michała Majewskiego do Romana Giertycha

26.01.2017 16:08
Przeprowadzona analiza nie wykazała, aby ingerowano w ciągłość zapisu

DSC-1249 (1).jpgMichał Majewski

Panie Mecenasie, 

wydaje mi się, że gdzieś tam (mimo najróżniejszych sporów sądowych, które toczymy) lubimy się i nasze osobiste relacje są więcej niż poprawne. Mam pana za człowieka bystrego, ale dziś mnie pan głęboko zawiódł. 

Twierdzi pan mianowicie, iż wziąłem udział w potężnej manipulacji i będzie się pan domagał dla mnie wysokiej kary! Manipulacja owa ma polegać sztukowaniu nagrania pańskiej rozmowy z dziennikarzem. Owemu dziennikarzowi proponował pan następujący złoty biznes: Najpierw zjawia się dziennikarz. Zadaje niewygodne pytania najbogatszym Polakom, a potem u takiego bogacza zjawia się pan na białym koniu i za sowitą sumkę „ratuje” zagonionego do kąta miliardera. 

Opisaliśmy we „Wprost” ten, oryginalny, biznesowy model. 

Twierdzi pan, że rozmowa była montowana ponad pół roku przed naszą publikacją. Ba, podaje pan nawet dokładną datę owego montażu - 4 grudnia 2014. Panie mecenasie, tekst został opublikowany w numerze, który ukazał się w kioskach 7 lipca 2014, a całe nagranie zostało umieszczone na stronie „Wprost” 10 lipca 2014 roku - tam zapoznały się z nim tysiące czytelników. Cenię pana, ale bardziej cenię logikę. 4 grudnia 2014 był po 7, a nawet po 10 lipca 2014. Zgodzimy się?

Sprawa druga. Powołuje się pan na opinie biegłego, który rzekomo dowodzi sfałszowania taśmy. Jeden cytat z niego: „Przeprowadzona analiza nie wykazała, aby ingerowano w ciągłość zapisu”. No dobra! Ale skąd ślady używania programu Adobe Audition z 4 grudnia 2014, czyli blisko pół roku po publikacji całości na stronie „Wprost”? Śpieszę wyjaśnić. Jakość nagrania - jak pan wie - nie była wybitna. Otóż wydawca „Wprost” na potrzeby i dla wygody sądu - przed którym toczy się nasz spór - zamówił pod koniec 2014 sporządzenie stenogramu pańskiej biznesowej rozmowy. Zostało ono przygotowane przez Laboratorium Cyfrowego Przetwarzania Sygnału „digitalLab” przy użyciu oprogramowania, tak tak, Adobe Audition. 

Prośba. Niech pan, przed wywoływaniem burz w szklance wody, pilniej śledzi akta spraw, w której pan występuje! I na koniec. Po starej znajomości, w tym samym roku lipiec jest zawsze przed grudniem. 
Zawsze. To stała zasada. 

Pozdrawiam
Michał Majewski

Książka

Sylwester Latkowski jest reżyserem, scenarzystą, dziennikarzem, producentem filmów; autorem filmów i książek.